Nowa edycja piłkarskiej Ligi Narodów UEFA, europejskich rozgrywek reprezentacyjnych podzielonych na cztery dywizje, miała swoją inaugurację 24 września. Przeciwnikami Polski w grupie 4 Dywizji B są: Bośnia i Hercegowina, Rumunia oraz Szwecji. Z kolei w grupie 3 tej samej dywizji rywalizują Kosowo, Austria, Izrael i Irlandia. I już pierwszy mecz Austrii z Izraelem przyniósł spore kontrowersje.
Liga Narodów: Austria – Izrael. Abu Farchi z czerwoną kartką za celebrowanie gola
Austria do przerwy prowadziła 1:0 po golu z rzutu karnego Romano Schmida, ale w 55. minucie do remisu doprowadził Sayed Abu Farchi. 20-letni napastnik reprezentacji Izraela (od lata też zawodnik amerykańskiego Colorado Rapids) po zdobyciu bramki piłkarz podbiegł do narożnika boiska i chwycił chorągiewkę w charakterystycznym geście. Po chwili sędzia ukarał go za to drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką.
Wielu użytkowników mediów społecznościowych natychmiast odczytało gest piłkarza jako naśladowanie strzału z karabinu i zarzuciło mu gloryfikowanie Izraela w kontekście konfliktu z Palestyną. Sam Abu Farchi jest jednak Arabem i muzułmaninem. Jak przekonują obrońcy jego gestu, już wcześniej celebrował zdobyte gole gestem uderzenia kijem bilardowym, a na dowód załączają zdjęcia.
„Sayed Abu Farchi i Anan Khalaili to muzułmańscy Arabowie, którzy, tak jak wczoraj wieczorem w Linzu, reprezentują Izrael jako piłkarze reprezentacji. Podobnie jak inni izraelsko-arabscy sportowcy, nie śpiewają izraelskiego hymnu, ponieważ ten ma wyraźny odniesienie do judaizmu, z którym wielu arabskich Izraelczyków się nie utożsamia. »Jak prawdopodobne jest zatem, że ten sam Sayed Abu Farchi, muzułmański Arab z Baqa al-Gharbiyya, »swoim kontrowersyjnym« świętowaniem gola, z wykorzystaniem jednej z chorągiewek narożnych, nie symulował uderzenia bilardowego, lecz strzału z karabinu albo wręcz aktu wojennego, jak podejrzewa się w wielu miejscach? I na kogo lub co, według tej teorii, miałby wtedy »strzelać«?” – pytał na X korespondent austriackiej telewizji ORF na terenach izraelsko-palestyńskich, Nikolaus Wildner.
Samo pokazanie czerwonej kartki (a konkretnie drugiej żółtej) przez sędziego Georgiego Kabakowa z Bułgarii nie musiało w ogóle nawiązywać do samego gestu. Kara mogła wynikać z samego faktu wyciągnięcia boiskowej chorągiewki i użycia jej do celebrowania gola, zgodnie z przepisem mówiącym, że „fetowanie nie może być nadmierne”. Grając w przewadze jednego zawodnika Austria strzeliła dwa gole i wygrała z Izraelem 3:1.
Jeszcze przed meczem, gdy kapitan reprezentacji Izraela Manor Solomon został zapytany przez austriackiego dziennikarza o sytuację w Strefie Gazy, odpowiedział rozbrajająco: – Nie słyszałem o tym. Nie dbam o to. Jestem tutaj, żeby grać w piłkę nożną. Czemu mam na to odpowiadać? Jestem piłkarzem.
Liga Narodów. Awantura wokół meczu Izraela z Irlandią
Z kolei na niedzielę zaplanowany jest mecz reprezentacji Izraela z Irlandią, wokół którego narastają olbrzymie emocje.
W związku z działaniami w Strefie Gazy, Irlandzka Federacja Piłkarska (FAI) chciała wykluczenia izraelskiego związku z UEFA. Prosiła też, by rozdzielić ją z Izraelem w losowaniach, ale UEFA i ten apel odrzuciła. I w Lidze Narodów Irlandia trafiła właśnie na Izrael. Słowne przepychanki związane z tym spotkaniem trwają od kilku dni.
– Nie gramy z ludobójstwem. Gramy przeciwko ludobójstwu. Gramy przeciwko Izraelowi, nie gramy z Izraelem - stwierdził islandzki selekcjoner reprezentacji Irlandii, Heimir Hallgrimsson.
Odpowiedzią Izraelskiego Związku Piłki Nożnej (IFA) było jedno ostre zdanie: „Niestety wciąż nie znaleźliśmy lekarstwa na głupotę, ignorancję i hipokryzję prezentowane przez selekcjonera reprezentacji Irlandii”.
Te słowa skomentował z kolei premier Irlandii Micheál Martin: - Uważam, że te słowa są nieakceptowalne. Powinny zostać wycofane.
Czytaj więcej
W Polsce trudno nam sobie wyobrazić zakończenie kariery przez Roberta Lewandowskiego, ale jeszcze bardziej pomnikową postacią dla swojej ojczyzny j...
Oba mecze Ligi Narodów UEFA między Irlandią i Izraelem zostaną rozegrane na neutralnym terenie. Izrael jako gospodarz musi grać poza swoim krajem. Najczęściej wybiera Węgry – niedzielne spotkanie odbędzie się w Debreczynie. Z kolei Irlandczycy nie wyobrażali sobie, by mieli gościć reprezentację Izraela w Dublinie, dlatego mecz z 4 października przenoszą do serbskiego miasta Bačka Topola.
W obu przypadkach irlandzka telewizja publiczna RTÉ przeprowadzi transmisję ograniczoną do minimum wynikającego z kontraktu z UEFA. RTÉ nie wyśle do obsługi tych meczów swoich komentatorów ani reporterów, rezygnuje ze studia przed- i pomeczowego. Dźwięk z komentarzem będzie pochodził z międzynarodowego sygnału udostępnianego przez UEFA. Nadawca wycofał też wszelkie bloki reklamowe oraz sponsoring wokół obydwu transmisji. Na bandach reklamowych ma być widoczny tylko hasło UEFA: „Respect” („szacunek”).