Nominowanie Vincicia do prowadzenia finału wywołało falę komentarzy. Słoweniec od wielu miesięcy nie prezentował wysokiej formy, o czym dobrze wiedzą polscy piłkarze, których krzywdził w finale baraży ze Szwecją.

Nie jest też postacią, którą poważają piłkarze na całym świecie. FIFA mogła postawić na arbitra z „neutralnego kontynentu”, np. z Azji do sędziowania starcia drużyny europejskiej i południowoamerykańskiej. Zamiast tego Pierluigi Collina wybrał sędziego, który kończy karierę i ta decyzja szybko się zemściła.

Hiszpania – Argentyna. Sędzia był zbyt pobłażliwy

Hiszpanie chcieli grać w piłkę, a Argentyńczycy postawili na rugby, tak jak w półfinale z Anglikami. Arbiter od początku powinien być stanowczy, bo sytuacja szybko zaczęła się wymykać spod kontroli. Już w pierwszych minutach Vincić nie dał Hiszpanom rzutu wolnego przed polem karnym Argentyny, potem nie ukarał żółtą kartką Gonzalo Montiela, który chyba sam był zaskoczony, bo na wszelki wypadek ostro się tłumaczył.

Czytaj więcej

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna ustępuje z tronu. Gol Ferrana Torresa na wagę złota

Po tych decyzjach stało się jasne, że Vincić pozwoli Argentynie na więcej, więc Alexis Mac Allister zaatakował Daniego Olmo tak, że powinien wylecieć z boiska, a nie zobaczył nawet żółtej kartki. Jeszcze przed przerwą Nicolas Tagliafico nadepnął na łydkę Lamine Yamala. Kiedy wreszcie żółtą kartkę zobaczył Lisandro Martinez, było już za późno, żeby powstrzymać agresję ustępujących mistrzów świata.

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: W finale mundialu Hiszpania uratowała futbol

W drugiej połowie wcale nie było lepiej, a im bliżej końca, tym Argentyńczycy podkręcali brutalność, za co nie byli karani. Żółtą kartkę pięć minut po wejściu dostał Leandro Paredes, który najpierw ostro sfaulował Rodriego, a za chwilę ściął Daniego Olmo. Dopiero za to drugie przewinienie Vincić dał mu ostrzeżenie. Mecz aż do końca toczył się w takiej atmosferze, a Paredes nie powinien go dokończyć, bo co chwila kopał, popychał, albo wskakiwał na plecy Hiszpanom. Prowokowali też Giuliano Simeone i Nahuel Molina, ostro grał Nicolas Otamendi.

Awantura po finale mundialu. FIFA zapowiada dochodzenie

W dogrywce z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Enzo Fernandez, który o mały włos połamałby Pau Cubarsiego. Argentyńczycy byli sfrustrowani i nawet nie próbowali grać w piłkę. Lionel Messi domagał się czerwonej kartki dla Marca Cucurelli, który na moment zasłonił usta.

Po ostatnim gwizdku zachowali się jeszcze gorzej. Hiszpanie ruszyli, żeby się cieszyć, a Molina uderzył przebiegającego w pobliżu Rodriego. Kapitan Hiszpanów zawrócił i zaczął się szarpać z Argentyńczykiem, więc pomógł mu Eric Garcia. Na to tylko czekał Paredes, który go odepchnął, a potem przewrócił na ziemię Gaviego. W tym momencie walczyli już ze sobą rezerwowi i członkowie sztabów (m.in. Daniel Ayala zaatakował Daniego Olmo), a bezskutecznie próbował ich rozdzielić selekcjoner Lionel Scaloni.

Paredes po meczu dostał czerwoną kartkę, a FIFA ma wszcząć dochodzenie w sprawie zajścia, które zepsuło pomeczową ceremonię.