Cały świat czekał na starcie Erlinga Haalanda z Kylianem Mbappe. Powstały tysiące artykułów i porównań gwiazdorów obu reprezentacji. Tymczasem na boisku od pierwszej minuty zobaczyliśmy tylko Francuza.

Trener Norwegów Ståle Solbakken postanowił wymienić praktycznie całą jedenastkę, tak jakby posłuchał Haalanda, który stwierdził, że z wicemistrzami świata jego drużyna i tak nie ma szans.

Mundial. Francuzi wygrywają nawet bez trenera

Najwyraźniej Solbakken uznał, że lepiej oszczędzać liderów i minimalizować ryzyko kontuzji, bo turniej jest długi, a wygranie grupy nie musi wcale się opłacać. Już przed meczem było wiadomo, że zespół, który zajmie drugą pozycję, trafi w 1/16 finału na debiutujące w fazie pucharowej Wybrzeże Kości Słoniowej.

Francuzi nie kalkulowali. Są tak mocni, że nie muszą. W Bostonie wyszli na galowo, za to bez trenera Didiera Deschampsa, który wrócił do ojczyzny pożegnać zmarłą matkę.

Trójkolorowi od początku rzucili się do ataku i już po siedmiu minutach prowadzili po golu Ousmane'a Dembele. Minęło 20 minut i było 2:0. Znów w roli głównej wystąpił Dembele, a podawał ponownie Mbappe.

Zdobywca Złotej Piłki był dla norweskich obrońców nie do upilnowania i po pół godzinie gry miał już hat tricka. Na wielkich turniejach odblokował się dopiero w USA (wcześniej jego bilans wynosił 19 meczów i zero bramek). Teraz w trzech spotkaniach uzbierał już cztery gole. Zrównał się tym samym w klasyfikacji strzelców mundialu z Mbappe i Haalandem oraz z Brazylijczykiem Viniciusem Juniorem.

Senegal też bliski awansu do 1/16 finału

Przewaga Francuzów nie podlegała dyskusji. Norwegowie nie potrafili wykorzystać nawet rzutu karnego. Jedenastkę zmarnował ten, który zastępował Haalanda – Jørgen Strand Larsen. Wynik na 4:1 ustalił Desire Doue.

Szkoda, że nie doczekaliśmy się pojedynku Haalanda z Mbappe. Choć rywalizowali już ze sobą w Lidze Mistrzów, to w barwach reprezentacji na wielkim turnieju takiej okazji dotąd nie mieli.

W drugim meczu tej grupy też zaskoczenia nie było. Senegal rozbił 5:0 Irak, który już od 13. minuty musiał sobie radzić w osłabieniu po czerwonej kartce dla Rebina Sulaki. Wicemistrzowie Afryki mają duże szanse na awans z trzeciego miejsca.