Pod koniec pierwszej połowy sędzia przerwał grę po tym, jak sfaulowany został Isidro Pitta z Paragwaju. Na boisku zrobiło się zamieszanie, a Miguel Almiron przechodząc obok Turka Merta Muldura, coś do niego powiedział, zasłaniając usta.
Turek natychmiast poskarżył się do jednego z asystentów. Arbiter podbiegł do monitora, a kiedy wrócił, natychmiast pokazał reprezentantowi Paragwaju czerwoną kartkę. Drużyna z Ameryki Południowej wygrała 1:0, ale najwięcej mówi się właśnie o decyzji arbitra Ivana Bartona.
Nowe przepisy FIFA dzielą piłkarskie środowisko
To pierwszy przypadek zastosowania nowego przepisu, który wszedł w życie podczas mundialu i na pewno będzie o nim głośno. FIFA i UEFA od dawna na sztandarach mają wypisaną walkę z rasizmem i chcą utemperować nie tylko to, co krzyczą lub pokazują kibice. Pod lupę wzięły też piłkarzy, którzy potrafią do siebie mówić niecenzuralne rzeczy. Do tej pory wszyscy byli przekonani, że będą bezkarni, jeśli zasłonią usta, bo nie będzie dowodów na obraźliwe słowa.
Przepis powstał po tym, jak Gianluca Prestianni z Benfiki Lizbona miał obrazić gwiazdora Realu Madryt Viniciusa Juniora w czasie meczu Ligi Mistrzów, ale nowa zasada budzi mieszane uczucia. Jeszcze przed turniejem szef FIFA Gianni Infantino twierdził, że jeśli ktoś nie mówi niczego złego, to nie ma powodów do zakrywania twarzy.
Po meczu Paragwaju z Turcją głos zabrał selekcjoner zespołu z Ameryki Południowej. – Boję się, że piłka nożna straci swoją istotę. Nie bądźmy niewolnikami przepisów – apelował Gustavo Alfaro, cytowany przez portal aljazeera.com. Według ESPN stwierdził też, że „miał wrażenie, iż wszystko sprzysięgło się przeciwko jego drużynie”.
Zupełnie inaczej, co zrozumiałe, sprawę skomentował trener Turków, Vincenzo Montella. – Takie jest prawo i trzeba się dostosować – powiedział.
„Można zostać ukaranym, niczego tak naprawdę nie mówiąc”
O nowe zasady byli też pytani piłkarze. – Dla mnie to jest jasne. Wszystko zostało wytłumaczone. Jeśli miałbyś zasłaniać twarz, to lepiej tego nie rób – powiedział pomocnik reprezentacji Australii Jackson Irvine.
Czytaj więcej
W doliczonym czasie gry w pierwszej połowie meczu Turcji z Paragwajem czerwoną kartkę otrzymał Miguel Almiron, piłkarz reprezentacji z Ameryki Połu...
Podobnie wypowiedział się Lucas Digne. – Jeśli ktoś nie przestrzega zasad i będzie brzydko zwracać się do przeciwnika, to tak, czerwona kartka się należy. Czasami jednak możemy zakryć usta rękami, ponieważ omawiamy taktykę z trenerem – zwraca uwagę obrońca reprezentacji Francji.
Tony Cascarino w podcaście Talksport stwierdził z kolei, że tak naprawdę nie wiadomo, co Almiron powiedział do reprezentanta Turcji, a samo zasłonięcie ust trwało sekundę albo dwie. – Można zostać ukaranym, niczego tak naprawdę nie mówiąc – zauważył były reprezentant Irlandii.
Co ciekawe, w najsłynniejszej sytuacji, w której jeden piłkarz obrażał drugiego, nikt ust nie zasłaniał. Marco Materazzi niemal otwarcie sprowokował Zinedine’a Zidane’a w finale mundialu 2006, za co ten uderzył go głową w klatkę piersiową. Francuz musiał opuścić boisko, Włoch mecz dokończył, a jego reprezentacja zdobyła mistrzostwo świata.