Omar Artan jest uznawany za jednego z najlepszych sędziów piłkarskich w Afryce. Miał być jednym z 52 arbitrów, którzy będą prowadzić mecze Mistrzostw Świata FIFA 2026  w USA, Meksyku i Kanadzie i zostać pierwszym Somalijczykiem sędziującym w mundialu, jednak został cofnięty z granicy Stanów Zjednoczonych mimo posiadania wszystkich wymaganych dokumentów oraz wizy. 

- To, co się stało było niefortunne. Jestem wdzięczny za wsparcie, jakiego udzieliła mi FIFA. Somalia jest nasza, niezależnie od tego, czy jest dobrze, czy źle. Chcę powiedzieć naszej młodzieży, żeby nie traciła nadziei – powiedział dziennikarzom 34-letni Artan po powrocie do Mogadiszu.

Mundial, a w tle spór USA i Somalii

W oficjalnym komunikacie amerykańskie służby wyjaśniły powody swojej decyzji. „Podczas procedury podróżny został poddany dodatkowej kontroli, która jest rutynowym elementem procesu inspekcji CBP, gdy funkcjonariusze muszą zweryfikować informacje lub ustalić dopuszczalność wjazdu” – poinformowano.

Czytaj więcej

Mundial bez sędziego z Somalii. Nie został wpuszczony przez USA

Po zakończeniu procedury uznano, że sędzia nie spełnia warunków umożliwiających wjazd do Stanów Zjednoczonych. „Po przeprowadzeniu kontroli podróżny, będący sędzią Mistrzostw Świata FIFA, został uznany za osobę niedopuszczoną do wjazdu ze względu na zastrzeżenia wynikające z procesu weryfikacji” – podało CBP. Amerykańskie służby nie ujawniły szczegółów dotyczących charakteru tych zastrzeżeń.

USA i Somalia od lat są ze sobą w konflikcie. Odesłanie do domu sędziego piłkarskiego spotkało się z oburzeniem futbolowego świata.  

Uczestnicy MŚ 2026

Uczestnicy MŚ 2026

Foto: Infografika PAP