O tym, że Wojciecha Szczęsnego nie będziemy oglądać więcej w bramce Juventusu, wiadomo było od kilkunastu dni. We wtorkowe popołudnie okazało się jednak, że dalszego ciągu tej historii prawdopodobnie nie będzie, bo Polak zdecydował się zejść z futbolowej sceny.
„Dałem piłce wszystko, co miałem. 18 lat mojego życia, każdy dzień, bez wymówek. Moje ciało wciąż jest gotowe na wyzwania, ale moje serce jest gdzieś indziej. Czuję, że nadszedł moment, aby poświęcić całą uwagę rodzinie – mojej wspaniałej żonie Marinie i dwójce pięknych dzieci Liamowi i Noelii. Dlatego postanowiłem odejść z zawodowego futbolu” – napisał Szczęsny na Instagramie. „Każda historia ma swój finał, ale w życiu każde zakończenie jest nowym początkiem. Co przyniesie mi ta nowa droga, czas pokaże. Ale jeśli ostatnie 18 lat nauczyło mnie czegokolwiek, to tego, że nie ma rzeczy niemożliwych”.