Czy polscy piłkarze dostaną premię za awans na Euro 2024? Jednoznaczna deklaracja ministra sportu

Minister sportu Sławomir Nitras po meczu Walia - Polska (0:0 k. 4:5) wyróżnił Wojciecha Szczęsnego i Jakuba Piotrowskiego. Odpowiedział też na pytanie, czy reprezentanci Polski otrzymają rządowe premie za awans na Euro 2024.

Publikacja: 27.03.2024 09:12

Minister sportu i turystyki Sławomir Nitras

Minister sportu i turystyki Sławomir Nitras

Foto: PAP/Tytus Żmijewski

Polacy podczas meczu w Cardiff nie oddali na bramkę rywali celnego strzału. Obie drużyny skupiły się na uważnej grze w defensywie i przez 120 minut trwały w klinczu, aż kwestię awansu do Euro 2024 rozstrzygnęły rzuty karne. Kwestię awansu rozstrzygnął Wojciech Szczęsny, który obronił rzut karny Daniela Jamesa. Wcześniej swoje strzały z jedenastego metra na trafienia zamienili Robert Lewandowski, Sebastian Szymański, Przemysław Frankowski, Nikola Zalewski oraz Krzysztof Piątek.

W rozmowie z Radiem ZET minister sportu i turystyki Sławomir Nitras ocenił, że „Szczęsny jest mistrzem świata, ale wyróżnić można kilka osób”. — (Jakub) Piotrowski, póki miał siłę, grał wielki, wielki mecz. (...) Środkowych należy wyróżnić, bo oni toczyli nieprawdopodobne boje z tymi wielkimi Walijczykami i dali radę. Najbardziej zaimponowało mi to, że my wytrzymaliśmy kondycyjnie lepiej, że w drugiej połowie dogrywki Walijczycy de facto już nie stanowili zagrożenia. A Polacy wytrzymali to dobrze — opowiadał polityk PO.

Walia - Polska. Sławomir Nitras: To się różnie mogło potoczyć. Spalony był na żyletki

Nitras podkreślił, jak stresującym wydarzeniem są karne. — Ja kiedyś w bardzo mało ważnym meczu, ale międzynarodowym, strzelałem karnego przy chyba pięciuset ludziach (publiczności). Nogi mi się trzęsły. Ten, kto do czegoś takiego nie podszedł, nie ma pojęcia, jaki to jest stres, A pewność wykonania tych rzutów karnych (przez reprezentantów Polski — red.) imponuje — stwierdził. — Cieszmy się. Miejmy świadomość, że udało nam się przy odrobinie szczęścia, bo wcale tak nie musiało być — zaznaczył, przypominając, że w pierwszej połowie Walijczycy trafili do siatki, ale sędzia nie uznał bramki po ofsajdzie. — Spalony był na żyletki — przyznał szef Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Czytaj więcej

Walia - Polska. Cezary Kulesza zabrał głos po awansie na Euro 2024. Zapowiada „nowe otwarcie”

— Myślę, że ta wczorajsza gra na Francję i chyba Holandię by nie wystarczyła — kontynuował Nitras, pytany o szanse Biało-Czerwonych na mistrzostwach Europy. — Ale przed trenerem Probierzem parę miesięcy na przygotowania. Widać, że on ma pomysł na ten zespół. Nie jest to ultraofensywna gra, oczywiście, ale ma pomysł na ten zespół — przekonywał, zauważając, że selekcjoner „na pewno poprawił atmosferę w kadrze”. — Myślę, że też odsunął trochę działaczy od zespołu. Nawiązuję nawet do wczorajszej wypowiedzi pana Szczęsnego, który mówił o tym, jak to wyglądało wcześniej w kadrze. Więc myślę, że pan Michał Probierz ma na tyle dużo autorytetu, że sobie z tym poradzi. Trzymajmy kciuki, bawmy się tym. To jest sport i stwórzmy jak najlepsze warunki naszym piłkarzom — na przykład nie rozmawiając o premiach — żeby się do tego Euro przygotowali — powiedział minister sportu. 

Polska awansowała na Euro 2024. Czy piłkarze dostaną premię? Minister sportu odpowiada

Sławomir Nitras zapowiedział, że piłkarze nie dostaną żadnej dodatkowej premii za wygranie barażów. — Myślę, że oni sami tego nie oczekują. Jest PZPN. PZPN na pewno zapłaci premię. To było wcześniej uzgodnione. Nie psujmy atmosfery. Nie bądźmy jak Morawiecki, bo przez dwa lata piłkarze nie będą mogli się podnieść — mówił. Jego zdaniem „uczciwe jest”, gdy „premie ustalane są z góry, kiedy premie płaci PZPN”. — Myślę, że nic tak nie popsuło atmosfery w polskiej kadrze, jak te premie po Katarze. Piłkarze długo z tego nie mogli wyjść, bo oni nie są mistrzami wychodzenia z takich sytuacji politycznych — zwrócił uwagę.

— Nie rozmawiałem o tym z premierem, natomiast wyrażam własną opinię — zastrzegł minister. — Wydaje mi się, że oni (reprezentanci - red.) stali się przedmiotem i hejtu, i wprowadzenia takiej politycznej atmosfery w ten mundial. I to wszystko bardzo źle się skończyło. Nie róbmy takich standardów — zaapelował Sławomir Nitras.

Polacy podczas meczu w Cardiff nie oddali na bramkę rywali celnego strzału. Obie drużyny skupiły się na uważnej grze w defensywie i przez 120 minut trwały w klinczu, aż kwestię awansu do Euro 2024 rozstrzygnęły rzuty karne. Kwestię awansu rozstrzygnął Wojciech Szczęsny, który obronił rzut karny Daniela Jamesa. Wcześniej swoje strzały z jedenastego metra na trafienia zamienili Robert Lewandowski, Sebastian Szymański, Przemysław Frankowski, Nikola Zalewski oraz Krzysztof Piątek.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Raków Częstochowa rośnie w siłę. Marek Papszun wprowadza nowe porządki
Piłka nożna
Euro 2024. Finał Hiszpania - Anglia. Czy futbol wreszcie wróci do domu?
Piłka nożna
"Wpuśćcie wreszcie mojego syna na boisko!". Southgate posłuchał matki Olliego Watkinsa
Piłka nożna
Szymon Marciniak czy Francuz? Wiadomo kto poprowadzi finał Euro 2024
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Piłka nożna
Euro 2024. Ollie Watkins - dżoker, który posłał Anglię do nieba
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą