Reklama

Zapłacić musi Rosja, a nie my

Wiceprezydent Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) Zbigniew Boniek o meczu Polska–Rosja w barażach o mundial.
Zapłacić musi Rosja, a nie my

Foto: PAP, Marcin Gadomski

24 marca Polska ma rozegrać mecz z Rosją. Czy i gdzie do niego dojdzie, po tym jak PZPN postanowił, że do Moskwy nie pojedziemy?

Nie wiem. Jeszcze przedwczoraj mówiłem, że nie możemy obrażać się na Rosję i nie jechać do Moskwy, bo odmowa gry oznaczać będzie walkower dla przeciwnika. Sytuacja zmieniła się diametralnie po agresji Rosji na Ukrainę.

Co więc pan radzi?

Nie mogę nic radzić z dwóch powodów. Po pierwsze, od sierpnia nie podejmuję decyzji w PZPN. Po drugie, jako jeden z wiceprezesów UEFA nie mogę przedstawiać swojego zdania w mediach. Dziś, to znaczy w piątek o godz. 10.00 rano, zbiera się Komitet Wykonawczy UEFA, który będzie dyskutował o sytuacji. Na tym spotkaniu przedstawię swój pogląd.

Czytaj więcej

Sondaż: Niemal 40 proc. Polaków gotowych oddać mecz z Rosją walkowerem
Reklama
Reklama

I UEFA podejmie decyzję?

Mam nadzieję. Jedno nie podlega dyskusji. To nie my powinniśmy ponosić konsekwencje tego, że Rosja okazała się agresorem. A z drugiej strony przekonujemy się od dawna, że załatwianie czegokolwiek z Rosją drogą dyplomatyczną staje się hipokryzją. Oni startują na igrzyskach pod flagą olimpijską, a potem i tak Putin przyjmuje i nagradza swoich olimpijczyków.

Czyli jednak sankcje. A jakiego rodzaju?

Sankcje będą skuteczne, jeśli dotkną rosyjskich oligarchów, którym nagle zablokowano by konta w zachodnich bankach. Decyzje w sporcie nie są łatwe, bo sankcje można stosować wtedy, kiedy zawodzą wszystkie inne drogi wyjścia z sytuacji.

Czytaj więcej

Nie jedziemy do Moskwy

Właśnie zawiodły. Szary kibic ma poczucie, że UEFA i FIFA mają tyle związków biznesowych z Rosją, że nie zaryzykują podjęcia drastycznych decyzji...

Reklama
Reklama

Bzdura. UEFA nie jest zakładnikiem sponsorów. Ja też jestem w UEFA, a żadnych związków tego rodzaju nie mam. Mnie nie kupi Putin, Gazprom ani nikt inny. Sprawa jest zbyt poważna, żeby myśleć kategoriami: co nam się opłaca, a co nie. Poza tym sądzi pan, że poza nami i Rosjanami kogoś w Europie mecz Rosja–Polska obchodzi? Wiem jedno. Gdyby nie agresja, to jadąc do Moskwy, na pewno bylibyśmy bezpieczni. Gospodarze by o to zadbali, bo to leżałoby w ich interesie. Teraz jednak sytuacja jest całkowicie inna.

Skoro nie może pan przedstawić swojego zdania, to może odniesie się pan do mojego: to dobrze, że PZPN odwołał wyjazd do Moskwy, wszystkie rosyjskie drużyny, z reprezentacją na czele, powinny zostać wykluczone z rozgrywek międzynarodowych, a międzynarodowe imprezy sportowe nie powinny odbywać się w Rosji do czasu wycofania rosyjskich wojsk z terytorium Ukrainy. Na początek UEFA powinna przenieść finał Ligi Mistrzów z Petersburga do innego kraju.

Dobrze pan mówi, ale nie będę tego komentował. Z zainteresowaniem wysłuchałem pańskiej propozycji.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama