Reklama

Krychowiak gra, Lewandowski politykuje

W Niemczech burza po wywiadzie kapitana reprezentacji Polski, który dał do zrozumienia, że wielkie kluby europejskie uciekają Bayernowi.
Robert Lewandowski ma dużo pretensji do Bayernu.

Robert Lewandowski ma dużo pretensji do Bayernu.

Foto: PAP/EPA

Najważniejszą wiadomością dla kibica reprezentacji Polski był występ Grzegorza Krychowiaka w barwach West Bromwich Albion. Defensywny pomocnik rozegrał 90 minut po raz pierwszy od grudnia 2016 roku.

WBA przegrał 1:3 wyjazdowe spotkanie z Brighton – była to zresztą pierwsza porażka nowego klubu Polaka w tym sezonie Premier League. Krychowiak nie zebrał dobrych not, ale też niczego nie zawalił w raczej kiepskim występie swojej nowej drużyny. Dla ściskających kciuki za zespół Adama Nawałki najważniejsze jest jednak, że w końcu zagrał. Na ocenę, domaganie się asyst czy goli przyjdzie jeszcze czas.

W Anglii najważniejszym tematem weekendu była wygrana Manchesteru City z Liverpoolem aż 5:0. Przed meczem angielskie media prześcigały się w podawaniu statystyk Juergena Kloppa w spotkaniach z najlepszymi drużynami Premier League. I wynikało z nich jasno, że Liverpool radzi sobie w takich meczach wyśmienicie, a punkty traci ze średniakami.

Dlatego wynik był tak szokujący – po raz ostatni Liverpool przegrał z Man. City aż 0:5 w 1925 roku. Przy stanie 1:0 dla gospodarzy, pięć minut przed przerwą, czerwoną kartkę dostał napastnik gości Saido Mane, który trafił wyprostowaną nogą w twarz bramkarza City Edersona. Liderem pozostaje jednak inny zespół z Manchesteru – United. Drużyna Jose Mourinho utrzymała pierwszą pozycję w tabeli, mimo że tylko zremisowała 2:2 ze Stoke City na wyjeździe.

W Niemczech wszyscy mówią o Bayernie Monachium. Nie dość, że obrońca tytułu przegrał 0:2 z Hoffenheim, to jeszcze bardzo mocnego wywiadu gazecie „Der Spiegel" udzielił Robert Lewandowski.

Reklama
Reklama

Kibice i eksperci nie mają wątpliwości, że polski napastnik zaczyna sobie przygotowywać alibi pod odejście z klubu. Lewandowski powiedział, że Bayern nie rozwinął się w ostatnich latach tak bardzo jak Real Madryt czy Manchester United, nie dostosował się do nowych zasad rynkowych. Podobnie jak cała Bundesliga, która według kapitana naszej reprezentacji nie nadąża za Premier League czy La Liga.

Lewandowski narzekał też na komercyjne letnie tournée po Azji, stwierdził, że Bayern nie ryzykuje na rynku transferowym i że nie stać by go było na takie szaleństwo jak sprowadzenie Neymara.

Burza po wywiadzie wybuchła natychmiast. Były pomocnik reprezentacji Niemiec i Bayernu Stefan Effenberg powiedział, że klub powinien sprzedać Lewandowskiego. Chyba nie zrozumiał, że Polakowi zapewne o to chodzi.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama