W 89. minucie przy stanie 0:0 sędzia nie uznał gola dla PAOK-u z powodu spalonego.

Wtedy nerwy puściły prezesowi klubu z Salonik, który wbiegł na murawę i próbował dostać się do sędziego. Mężczyzna miał przy pasku pistolet.

W momencie, gdy na murawie pojawił się prezes rywali z bronią za pasem, piłkarze AEK opuścili murawę ze względu na obawę o swoje bezpieczeństwo.

Wcześniej Savvidis polecił zejść z murawy swoim piłkarzom. Do sędziego nie udało mu się podejść - został zatrzymany przez ochroniarzy.

Na razie nie wiadomo jakie będą decyzje ws. ostatecznego wyniku meczu.

AEK prowadzi w tabeli z 55 punktami (przy uwzględnieniu remisu w meczu z PAOK). PAOK jest trzeci z 50 "oczkami" na koncie.