W Krakowie po zwycięstwie na Litwie (2:0) myślą już o kolejnym rywalu. Nie inaczej jest w Chorzowie.
Ruch wprawdzie tylko zremisował (1:1), ale teraz ma już pokazać, jak wielka przepaść dzieli futbol polski od maltańskiego.
Dużym wzmocnieniem będzie powrót Artura Sobiecha, który na Maltę nie poleciał z powodu kartek.
Wszystko wskazuje, że najlepszy strzelec mimo wielu ofert nie opuści drużyny. Ale są też złe wiadomości. Kontuzja stawu skokowego wykluczyła z gry Damiana Świerblewskiego, a Krzysztof Pilarz pauzuje za kartki. W bramce zastąpi go Chorwat Matko Perdijić.
Wydawało się, że Wisła przed rewanżem z Siauliai zostanie tylko z jednym stoperem – 36-letnim Cleberem, ale na szczęście Mateusz Kowalski wraca do zdrowia.
Z kolejnymi rywalami, Portadown lub Karabachem, Wisła nie zmierzy się na swoim stadionie. Nie ma tam jeszcze elektronicznego systemu identyfikacji osób, brakuje też oświetlenia.
Ruch następnych przeciwników (Austrię Wiedeń lub Siroki Brijeg) będzie gościł w Łodzi. Na własnym obiekcie wystąpi za to Jagiellonia. Zdobywca Pucharu Polski otrzymał zgodę UEFA na rozegranie spotkania z Arisem Saloniki (29 lipca) w Białymstoku i ewentualnie kolejnego meczu w ostatniej fazie eliminacji.
[i] Wisła – Siauliai, Polsat, godz. 20. Spotkania Ruchu z Vallettą (też 20) nie pokaże żadna polska telewizja. [/i]