Reklama

Potrzebna świeża krew

Paweł Brożek, napastnik Wisły Kraków i reprezentacji Polski

[b]Rz: Zauważył pan, że atmosfera wokół reprezentacji ostatnio znacznie się pogorszyła?[/b]

Paweł Brożek: Wewnątrz jest w porządku, na zewnątrz rzeczywiście nie najlepiej.

[b]Ta drużyna ma jakiegoś lidera?[/b]

Kreują się sami na boisku. To np. Jakub Błaszczykowski czy Robert Lewandowski, czyli ci, na których Franciszek Smuda stawia najczęściej.

[b]Kapitanem do tej pory był Michał Żewłakow.[/b]

Reklama
Reklama

O Michale mogę tylko powiedzieć, że to fajny człowiek i bardzo dobry piłkarz. Jego relacjami z trenerem nie wypada mi się interesować.

[b]W porównaniu z drużyną, która rok temu rozpoczęła pierwszy mecz Smudy jako selekcjonera, na zgrupowaniu jest tylko trzech piłkarzy. Rotacja nie jest za duża?[/b]

Do Euro zostało jeszcze półtora roku, niektórzy mogą wypaść w ostatniej chwili, forma piłkarza nie jest rzeczą stałą i łatwą do przewidzenia. Uważam, że to, co się dzieje z reprezentacją, jest naturalne, ta drużyna ciągle potrzebuje świeżej krwi. Nie dostawałem ostatnio powołań, ale przecież sam zdawałem sobie sprawę, że dużo brakuje mi do formy sprzed roku czy dwóch lat, więc siedziałem cicho. Dwa lata temu Wisła miała jednak inną drużynę i byłem bardziej widoczny, teraz taktyka się zmieniła, moja rola także, dlatego dla niektórych powołanie mnie do kadry było zaskoczeniem.

[b]Jak się panu podoba pomysł kolejnych naturalizacji piłkarzy na potrzeby kadry?[/b]

Nie mam nic przeciwko obcokrajowcom. Jeśli polskie paszporty dostaliby piłkarze, na których kadra mogłaby zawsze liczyć i którzy jej pomogą, to jestem za.

[b]W 21 meczach reprezentacji strzelił pan tylko trzy gole. To bardzo niska średnia.[/b]

Reklama
Reklama

Wiem, że to chyba ostatni dzwonek, by przekonać do siebie trenera i kibiców. I nie zrobię tego tylko dobrą grą, potrzebne są też gole. Mam nadzieję, że nadchodzi czas przełamania – tak dla reprezentacji, jak i dla mnie. Czuję się świetnie po ostatnim weekendzie. Dla napastnika strzelenie dwóch goli Legii musi być budujące.

[b]Co może pan dać reprezentacji?[/b]

Zależy, na jakiej pozycji. Mecz z Kamerunem pokazał, że jako skrzydłowy nie jestem zbyt użyteczny. Chcę powalczyć z Robertem Lewandowskim o miejsce na szpicy. Konkurencja jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Gdybyśmy wygrali z Wybrzeżem Kości Słoniowej, drużyną pełną gwiazd, to byłby bodziec do jeszcze cięższej pracy.

[b]Czego mógłby się pan nauczyć od Didiera Drogby?[/b]

Chyba wszystkiego.

Reklama
Reklama

[i] —rozmawiał w Grodzisku Wielkopolskim Michał Kołodziejczyk[/i]

Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Piłka nożna
Iran chce się wycofać z Mundialu. Szef FIFA: Trump zapewnił, że są mile widziani
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama