W meczu dwóch drużyn z dolnej części tabeli lepsi okazali się gospodarze z Zabrza, dla których będą to z pewnością ważne trzy punkty w walce o utrzymanie się w Ekstraklasie. Z kolei ekipa z Sosnowca, zajmująca ostatnie miejsce w tabeli, jest w coraz trudniejszej sytuacji - czytamy w Onecie.

Górnik Zabrze wyszedł na prowadzenie w 12. minucie - Jesus Jimenez obsłużył świetnym podaniem Waleriana Gwilię, a ten otworzył wynik spotkania.

Zagłębie wyrównało w 51. minucie - Szymon Pawłowski wstrzelił piłkę w pole karne, a ta, po rykoszecie od jednego z piłkarzy Górnika, trafiła pod nogi Żarko Udovicicia, który doprowadził do remisu.

W 60. minucie losy meczu rozstrzygnął Angulo, który podbił sobie piłkę w polu karnym i zdobył gola przewrotką.

Końcówka meczu była bardzo dramatyczna - w 79. minucie gola dla gości zdobył Tomasz Nawotka, ale sędzia nie uznał go po skorzystaniu z systemu VAR. Z kolei w doliczonym czasie gry - znów po wsparciu się VAR-em - sędzia usunął z boiska Vamara Sanogo z Zagłębia Sosnowiec - napastnik wcześniej uderzył w twarz Michała Koja.

Górnik Zabrze - Zagłębie Sosnowiec 2:1 (1:0)

Bramki: Walerian Gwilia (12), Igor Angulo (60) - Żarko Udovicić (51)

Żółte kartki: Dani Suarez, Giannis Mystakidis, Mateusz Matras, Szymon Matuszek - Szymon Pawłowski, Martin Toth, Mateusz Możdżeń. Czerwona kartka: Vamara Sanogo (90+5).

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).

Widzów: 13 884.