Reklama

Borrusia musi wierzyć w cud

Aby awansować, mistrzowie Niemiec muszą dziś pokonać Olympique Marsylia różnicą czterech goli
Łukaszowi Piszczkowi i jego kolegom z Dortmundu w Lidze Mistrzów zabrakło doświadczenia

Łukaszowi Piszczkowi i jego kolegom z Dortmundu w Lidze Mistrzów zabrakło doświadczenia

Foto: AFP

Borussia w tym sezonie Bundesligi wygrała 4:0 z Augsburgiem, 5:0 z Köln i 5:1 z Wolfsburgiem. Piłkarze Juergena Kloppa przed meczem Ligi Mistrzów zaklinają rzeczywistość, powołując się właśnie na te spotkania. – Stać nas na wysokie zwycięstwo, nie wiem, dlaczego nie mielibyśmy powtórzyć któregoś z tych wyników w meczu z Marsylią – mówi Robert Lewandowski.

Borussia jest na ostatnim miejscu w tabeli grupy F, w pięciu meczach uciułała cztery punkty. Marsylia ma siedem punktów, wygrała pierwsze spotkanie 3:0. Żeby awansować, piłkarze Kloppa muszą wygrać różnicą czterech goli oraz liczyć na porażkę Olympiakosu Pireus z Arsenalem, który awans zapewnił sobie już wcześniej.

– W Lidze Mistrzów pokutujemy za grzech niedoświadczenia. Najlepszym przykładem jest właśnie pierwsze spotkanie z Marsylią. To my atakowaliśmy, to my byliśmy widoczni i stworzyliśmy więcej okazji. Ale piłkarze Olympique punktowali – mówi "Rz" Lewandowski.

Kapitan drużyny Sebastian Kehl uważa, że kluczem do wysokiego zwycięstwa będzie szybko strzelony gol. – To przedłuży nasze nadzieje na cud, ale wiemy, że szanse są naprawdę małe – tłumaczy.

W bezpośrednim meczu o awans Chelsea zagra dziś z Valencią. Wicemistrzowie Anglii wyjdą z grupy, jeśli wygrają lub mecz zakończy się wynikiem 0:0. Andre Villas-Boas przeżywa właśnie tydzień prawdy. Co prawda Roman Abramowicz zaakceptował trzyletni plan rozwoju przedstawiony przez trenera Chelsea, jednak wiadomo, że nie będzie czekał tak długo bez żadnego sukcesu. Chelsea w sobotę pokonała 3:0 Newcastle, w najbliższy poniedziałek czeka ją spotkanie z Manchesterem City. Najwięcej przegrać można jednak jutro, brak awansu z grupy potraktowany zostałby jak katastrofa.

Reklama
Reklama

Trener odmładza skład, zgodził się na transfery i odesłał do rezerw Nicolasa Anelkę i Aleksa, coraz mniejszą rolę w drużynie odgrywa Frank Lampard. Wśród starszyzny Portugalczyk nie jest popularny. Dzisiaj za trenerem wstawił się jednak Didier Drogba. – Ci, którzy zostali w drużynie, muszą pokazać, że chcą nadal być w Chelsea. Villas-Boas pracuje w Premiership dopiero pierwszy sezon, mamy trudny moment, ale radziliśmy sobie z większymi problemami – mówił.

Ostatnia kolejka fazy grupowej

Jutro grają

(początek meczów o 20.45):

Pojutrze grają

Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Piłka nożna
Ekstraklasa. Hit w Warszawie na remis, Legia dalej balansuje na krawędzi utrzymania
Piłka nożna
Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama