To była zbrodnia doskonała. Tak dyskretna, że nawet Pep Guardiola przeoczył, co się dzieje. Balet przeszkadzania i kontrataku.
Od pierwszej do ostatniej minuty pewność siebie i kontrola. Żadnej przesadnej agresji, żadnych prowokacji, brzydkich fauli. To rywalom puszczały nerwy, nawet Leo Messiemu. A Real robił swoje.
Dla każdego coś niemiłego
Pokonał Barcelonę bez niszczącego ciosu. Sparaliżował jej ruchy, odciął powietrze. Zacisnął i nie puścił. Sprawił, że była wrogiem samej siebie: rozproszona, niechlujna przy podaniach, coraz bardziej zdenerwowana. A gdy się wymknęła na chwilę, wyrównując po akcji pełnej przypadku, szybko odpowiedział kolejną bramką i doczekał do końca bez nerwów.
Niszczył futbol Barcelony tak mądrze i z taką elegancją, że nawet najwięksi wrogowie Jose Mourinho nie mieli się do czego przyczepić. Zabijaliśmy futbol? To pokażcie corpus delicti. Zaparkowaliśmy autobus? Powiedzcie gdzie.
Nie było go. Był plan rozpisany na wiele ról. Dla każdej z gwiazd Barcelony – coś nieprzyjemnego, skrojonego na jej miarę. I tak znikali, jeden po drugim. Messi, zostawiony bez wsparcia, bez celnego strzału w całym meczu. Andres Iniesta, speszony po dwóch stratach piłki, które mogły się skończyć golami Realu. Xavi, który nie otrząsnął się po tym, jak zmarnował w pierwszej połowie świetną okazję do wyrównania i zszedł z boiska 20 minut przed końcem zniechęcony i wściekły na siebie.
Można wyliczać dalej. Victor Valdes, niepewny przy pierwszym golu Realu i niepotrzebnie ryzykujący dalekie wyjście przy drugim. Carles Puyol, który piłkę odbitą przez Valdesa za długo trzymał przy sobie i Sami Khedira przepchnął ją do bramki w 16. minucie. Wreszcie Dani Alves, który nie miał prawa dotrwać do końca meczu. Zdenerwowany przegranymi pojedynkami z Fabio Coentrao w drugiej połowie nie tylko zatrzymał Cristiano Ronaldo, łapiąc go wpół, ale po przewróceniu jeszcze kopnął go w żebro.
Nie dostał nawet żółtej kartki, podobnie jak za to, że w pierwszej połowie kopnął piłkę do bramki po gwizdku. Niestety, chyba rację miał rzecznik Mourinho Eladio Parames, gdy kpił niedawno z Alvesa, że zoperował sobie uszy, nosi okulary, ale osioł w okularach zawsze pozostanie osłem. W meczach z Realem prowokacje Brazylijczyka zwykle bladły przy dzikości Pepe czy Sergio Ramosa. Ale w sobotę to oni byli kopani, nie na odwrót.
Camp Mou
Jose Mourinho na tym wszystkim odcisnął swój stempel, ale tego wieczoru jakby go na ławce nie było. Wygrał w Barcelonie pierwszy raz, to był jeden z najważniejszych dni w jego karierze, może ważniejszy od tego, gdy jego Inter wyrzucał Barcelonę z Ligi Mistrzów. "La Gazzetta dello Sport" wezwała, by stadion przemianować teraz na Camp Mou. Ale trener całą scenę oddał piłkarzom. Nie pchał się na boisko, gdy mecz się skończył. Pozwolił, by to zwycięstwo kojarzyło się z radością Cristiano Ronaldo, który po golu na 2:1 krzyczał w stronę trybun: „Spokój!".
Cristiano wreszcie się doczekał meczu, w którym przyćmił Messiego. Mourinho, jak napisał „Daily Mail", wreszcie pogrzebał swoje demony. Przechytrzył Guardiolę, który zbyt długo czekał ze zmianami, niepotrzebnie upierał się przy strzelającym gdzie popadnie Cristianie Tello. Wprowadzenie Alexisa Sancheza za Xaviego dało od razu wyrównanie, w 69. minucie. Ale już trzy minuty później Real strzelił na 2:1. Ma na cztery kolejki przed końcem sezonu siedem punktów przewagi i będzie mistrzem, z rekordową liczbą strzelonych goli.
Teraz Chelsea
Barcelona po trzech złotych latach oddaje mistrzostwo, doszła do punktu zwrotnego, ale za wcześnie z ogłaszaniem początku końca. Ten sezon wciąż może się skończyć obroną tytułu w Lidze Mistrzów i zemstą na Realu w finale w Monachium. Ale najpierw trzeba tam awansować. Realowi w środę w półfinałowym rewanżu z Bayernem wystarczy jeden gol, a Barcelona musi jutro strzelić Chelsea dwa i nie stracić żadnego, by awansować bez dogrywki.
– Jesteśmy nieskuteczni, stąd ostatnie porażki. We wtorek nie wolno nam zawieść. Dostawaliśmy już różne ciosy i drużyna się podnosiła – mówi Guardiola. Mimo wszystko nie ma powodu, by mu nie wierzyć.
Anglia
35. kolejka
• Arsenal – Chelsea 0:0
• Aston Villa – Sunderland 0:0. Czerwona kartka: C. Gardner (90, Sunderland)
• Blackburn – Norwich 2:0 (Formica 41, Hoilett 49)
• Bolton – Swansea 1:1 (Eagles 14 – Sinclair 6)
• Fulham – Wigan 2:1 (Pogrebniak 58, Senderos 89 – Boyce 57)
• Newcastle – Stoke 3:0 (Cabaye 14, 57, Cisse 18)
• Queens Park Rangers – Tottenham 1:0 (Taarabt 24). Czerwona kartka: A. Taarabt (78, QPR)
• Manchester United – Everton 4:4 (Rooney 41, 69, Welbeck 57, Nani 60 – Jelavić 33, 83, Fellaini 67, Pienaar 85)
• Liverpool – West Bromwich 0:1 (Odemwingie 75)
• Wolverhampton – Manchester City 0:2 (Aguero 27, Nasri 74)
Tabela
1. Manchester Utd 35 83 86-32
2. Manchester City 35 80 87-27
3. Arsenal 35 65 67-43
4. Newcastle 34 62 53-42
5. Tottenham 34 59 57-39
6. Chelsea 34 58 56-38
7. Everton 34 48 42-38
8. Liverpool 34 46 40-37
9. Fulham 34 46 45-44
10. West Bromwich 35 45 41-47
11. Sunderland 35 44 42-41
12. Swansea 35 43 39-45
13. Norwich 35 43 47-60
14. Stoke 34 42 32-48
15. Aston Villa 34 36 35-48
16. QPR 35 34 39-57
17. Wigan 35 34 34-60
18. Blackburn 35 31 47-73
19. Bolton 33 30 37-66
20. Wolverhampton 35 23 34-75
Francja
33. kolejka
• Brest – Rennes 0:1 (Feret 45+2-k)
• Caen – Saint-Etienne 1:4 (Nabab 72 – Montaroup 39-sam., Aubameyang 60, 83, Gradel 70)
• Dijon – Lille 0:2 (Mavuba 39, Hazard 45+1). Czerwone kartki: A. Meite (46), B. Kumordzi (77, obaj Dijon); I. Gueye (36, Lille)
• Evian TG – Toulouse 2:1 (Angoula 10, Abdennour 75-sam. – Ben Yedder 72)
• Montpellier – Valenciennes 1:0 (Camara 5)
• Nice – Auxerre 1:0 (Monzon 36-k). Czerwone kartki: D. Oliech (38), W. Boly (78, obaj Auxerre)
• Bordeaux – Olympique Marsylia 2:1 (Jussie 1, 29 – J. Ayew 56)
• Ajaccio – Nancy 0:0
• PSG – Sochaux 6:1 (Pastore 6, Motta 25, Menez 43, Nene 55, 59, Armand 90+2 – Maiga 12)
• Olympique Lyon – Lorient 3:2 (Cris 38, Lopez 77, Gomis 84 – Monnet-Paquet 22, Autret 26)
Tabela
1. Montpellier 33 69 60-31
2. PSG 33 67 63-35
3. Lille 33 62 62-36
4. Lyon 33 56 52-43
5. Rennes 33 54 45-36
6. St. Etienne 33 53 44-37
7. Toulouse 33 53 36-30
8. Bordeaux 33 46 40-37
9. Evian 33 45 48-47
10. Marsylia 33 41 40-38
11. Nancy 33 41 33-39
12. Nice 33 37 34-39
13. Valenciennes 33 37 31-40
14. Lorient 33 35 32-44
15. Caen 33 34 35-49
16. Dijon 33 34 37-54
17. Ajaccio 33 34 33-54
18. Brest 33 33 28-33
19. Sochaux 33 33 34-54
20. Auxerre 33 28 37-48
Hiszpania
35. kolejka
• Mallorca – Saragossa 1:0 (Victor 33)
• Sporting – Rayo Vallecano 2:1 (Sangoy 18, Bilić 78 – Labaka 51). Czerwone kartki: M. Labaka (77), J.M. Casado (87, obaj Rayo Vallecano)
• Barcelona – Real Madryt 1:2 (Sanchez 70 – Khedira 17, Ronaldo 73)
• Sevilla – Levante 1:1 (Negredo 21 – Kone 28)
• Granada – Getafe 1:0 (Jara 18)
• Sociedad – Villarreal 1:1 (Vela 86 – Senna 42)
• Racing – Athletic 0:1 (Toquero 12)
• Atletico – Espanyol 3:1 (Godin 9, Turan 59, 61 – Vila 19)
• Valencia – Betis 4:0 (Jonas 6, Feghouli 63, Soldado 86, Piatti 88). Czerwone kartki: J.A. Dorado (58), J. Molina (90, obaj Betis)
• Osasuna – Malaga, mecz w poniedziałek (20.55, Canal+ Sport)
Tabela
1. Real Madryt 34 88 109-30
2. Barcelona 34 81 97-26
3. Valencia 34 55 54-42
4. Malaga 33 51 49-46
5. Levante 34 49 48-47
6. Athletic 34 48 49-44
7. Atletico 34 48 47-42
8. Sevilla 34 46 41-39
9. Osasuna 33 46 37-53
10. Espanyol 34 45 44-46
11. Getafe 34 45 38-45
12. Mallorca 34 43 36-41
13. Betis 34 42 40-49
14. Sociedad 34 40 41-50
15. Rayo Vallecano 34 40 50-60
16. Granada 34 39 31-49
17. Villarreal 34 37 35-48
18. Sporting 34 31 35-64
19. Saragossa 34 31 29-60
20. Racing 34 26 24-53
Niemcy
32. kolejka
• Mainz – Wolfsburg 0:0
• Koeln – Stuttgart 1:1 (Peszko 50 – Cacau 71)
• Hertha – Kaiserslautern 1:2 (Niemeyer 60 – Kirch 27, Wooten 38). Czerwona kartka: P. Niemeyer (77, Hertha)
• Hoffenheim – Bayer 0:1 (Schuerrle 79)
• Nuernberg – Hamburg 1:1 (Didavi 64 – Heung-Min Son 59)
• Werder – Bayern 1:2 (Naldo 51 – Naldo 75-sam., Ribery 90)
• Borussia Dortmund – Borussia Moenchengladbach 2:0 (Perisić 23, Kagawa 59)
• Augsburg – Schalke 1:1 (Langkamp 6 – Huntelaar 38)
• Hanower – Freiburg 0:0
Tabela
1. Dortmund 32 75 71-23
2. Bayern 32 67 71-21
3. Schalke 32 58 67-42
4. Moenchengladbach 32 56 46-24
5. Stuttgart 32 50 60-42
6. Bayer 32 48 47-43
7. Hanower 32 45 39-43
8. Werder 32 42 46-52
9. Hoffenheim 32 41 38-41
10. Wolfsburg 32 41 42-56
11. Nuernberg 32 39 34-43
12. Mainz 32 38 47-48
13. Freiburg 32 37 41-56
14. Hamburg 32 35 35-56
15. Augsburg 32 34 35-49
16. Koeln 32 30 37-67
17. Hertha 32 28 35-59
18. Kaiserslautern 32 23 21-47
Włochy
34. kolejka
• Chievo – Udinese 0:0
• Parma – Cagliari 3:0 (Giovinco 24, Floccari 73-k, Okaka 90-k)
• Catania – Atalanta 2:0 (Gomez 31, Seymour 84)
• Napoli – Novara 2:0 (Cavani 21, Cannavaro 37)
• Fiorentina – Inter 0:0
• Milan – Bologna 1:1 (Ibrahimović 90 – Ramirez 25). Czerwona kartka: D. Bonera (81, Milan)
• Cesena – Palermo 2:2 (Santana 26, Rennella 28 – Bertolo 20, Silvestre 45+2)
• Genoa – Siena 1:4 (Grosso 80-sam. – Brienza 17, 37, Destro 19, Giorgi 49)
• Lazio – Lecce 1:1 (Matuzalem 82 – Bożinow 90+1)
• Juventus – Roma 4:0 (Vidal 4, 8, Pirlo 29, Marchisio 52). Czerwona kartka: M. Stekelenburg (27, Roma)
Tabela
1. Juventus 33 71 57-18
2. Milan 33 68 63-27
3. Lazio 33 55 49-41
4. Udinese 33 52 44-32
5. Napoli 33 51 58-41
6. Roma 33 50 52-46
7. Inter 33 49 47-45
8. Catania 33 46 44-43
9. Chievo 33 43 30-40
10. Siena 33 42 41-35
11. Palermo 33 41 46-51
12. Bologna 33 41 34-39
13. Parma 33 41 44-50
14. Atalanta 33 40 37-35
15. Fiorentina 33 38 32-38
16. Cagliari 33 38 33-42
17. Genoa 33 36 44-62
18. Lecce 33 35 38-49
19. Novara 33 25 27-56
20. Cesena 33 22 21-50