Reklama

Niemcy rządzą, koszmar w Paryżu

Niemiecka prasa widzi w Bayernie zwycięzcę Ligi Mistrzów, Barcelona płacze po kontuzji Leo Messiego

Publikacja: 03.04.2013 11:29

Zwycięstwo Bayernu z Juventusem 2:0 przyszło nadspodziewanie łatwo. Mistrzowie Włoch, lider tabeli Serie A zapowiadali walkę o finał, wczoraj byli jednak bezradni. La Gazetta dello Sport pisze nawet, że wynik był niesprawiedliwy, bo Juventus powinien przegrać zdecydowanie wyżej. – Piłkarze Antonio Contego na boisku tylko statystowali, Juventusu nie było w grze, miał dużo szczęścia, że skończyło się tylko na 0:2. Niemcy rządzą, Juventus na razie za mały – pisze dziennik.

Włosi podkreślają, że straty w rewanżu odrobić będzie bardzo ciężko, zwłaszcza, że Arturo Vidal i Stephan Lichtsteiner nie będą mogli w nim wystąpić. La Reppublica całe niepowodzenie zrzuca na pierwszą minutę meczu. – Gol dla Bayernu już po kilkudziesięciu sekundach zniszczył taktykę Contego i podłamał piłkarzy. Bayern dominował, grał przed własną publicznością.

Suddeutsche Zeitung cieszy się, że Bayernowi udało się odczarować Juventus. Teraz jedyną drużyną, która nie przegrała jeszcze w Lidze Mistrzów w tym sezonie pozostała Borussia Dortmund.

Niemcy widzą się już na szczycie. Kicker pisze o tym, że miał to być najbardziej wyrównany z ćwierćfinałów, a okazał się grą do jednej bramki. „Bayern grał brawurowo i ze spokojem może czekać na rewanż, niestety Toni Kroos skończył mecz z poważną kontuzją i może nie zagrać do końca sezonu" – podaje gazeta.

Barcelona bardziej niż remisem 2:2 z PSG zmartwiona jest kontuzją Leo Messiego. Wiadomo już, że Argentyńczyk wróci do gry dopiero za trzy tygodnie, czyli na pewno nie zagra w rewanżowym ćwierćfinale na własnym stadionie. Jeszcze większą przerwę będzie miał obrońca Javier Mascherano, który zderzył się z Jordim Albą i opuścił boisko z bólem kolana. Do treningów wróci dopiero za około sześć tygodni.

Reklama
Reklama

Marca pisze o tym, że PSG udało się zremisować właśnie dlatego, że na boisku w drugiej połowie nie było Messiego. Hiszpański dziennik nie ma też wątpliwości, że rywale zdobyli jednego gola ze spalonego. El Pais pisze, że Messi w pierwszej połowie zniszczył Paryż pięknym golem, ale jeszcze przed przerwą zniszczył także sam siebie i teraz Barcelona będzie musiała sprawdzić, ile jest warta bez niego.

AS podkreśla, że dobry wynik w pierwszym spotkaniu może mieć zły wpływ na dalszą część rozgrywek: „Remis otwiera drogę do półfinału, ale płacimy za niego zbyt wysoką cenę. Kontuzja Messiego to dla Barcelony katastrofa". El Mundo Deportivo nazywa mecz „koszmarnym".

futsal
Futsal: Nieudany dla Polski początek mistrzostw Europy
futsal
Mistrzostwa Europy w futsalu. Czwarte podejście Polaków
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Kto już awansował, kto już odpadł? Tabela i terminarz
Piłka nożna
Awantura w finale Pucharu Afryki. Piłkarze zeszli z boiska po decyzji sędziego
Piłka nożna
Lech i Jagiellonia znają rywali w Lidze Konferencji. Znany włoski klub znów w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama