Reklama

Włosi pytają nieśmiało

Mimo porażki z Brazylią 2:4 Włosi nie wstydzą się swojej drużyny, bo po pierwszej fatalnej połowie zdołała się odrodzić.

Korespondencja z Rzymu

Komentatorzy w studio TV SKY byli zgodni, że Brazylijczycy zasłużyli na zwycięstwo najwyżej jedną bramką. Dostało się też FIFA za to, że powierzyła sędziowanie meczu między dwoma futbolowymi potęgami arbitrom z Uzbekistanu i Kazachstanu zamiast komuś, kto się na tym zna.

Choć opinia, że Italia przegrała przez sędziów nie padła, eksperci ocenili zgodnie: pierwszą bramkę gospodarze turnieju zdobyli po spalonym, a drugą z niesłusznie podyktowanego rzutu wolnego, bo Neymar teatralnie padł na ziemię. Sporo było też mowy o brutalnej, niegodnej artystów piłki grze Brazylijczyków, których sędziowie nie potrafili utemperować.

Tylko półgębkiem zadawano niewygodne pytania: dlaczego squadra azzurra słynąca z żelaznej obrony, traci w trzech meczach aż 8 bramek? Dlaczego Balotelli nie dostaje piłek od kolegów? Gdzie jest drugi napastnik? Czy nie czas wysłać Buffona na emeryturę?

Salvador: Brazylia – Włochy 4:2 (1:0). Bramki: dla Brazylii – Fred (66, 88), Dante (45+1), Neymar (55); dla Włoch – Giaccherini (51), Chiellini (71).

Reklama
Reklama

W drugim niedzielnym meczu Meksyk wygrał z Japonią 2:1 (0:0). Półfinały w środę i czwartek. Włosi zapewne zagrają z Hiszpanią.  Byłby to rewanż za finał Euro 2012.

Piłka nożna
Jan Urban ogłosił powołania na baraże. Jest Oskar Pietuszewski
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Piłka nożna
Dramatyczny mecz Lecha z Szachtarem w Krakowie. Dogrywka pechowo wypadła z rąk
Piłka nożna
Raków walczył, ale pożegnał się z Ligą Konferencji. Fiorentina okazała się za silna
Piłka nożna
Robert Lewandowski wśród najlepszych strzelców w historii. Pelé w zasięgu Polaka
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama