Reklama

Koniec wzmocnień

Legia Warszawa nie sprowadzi już żadnego piłkarza przed zimową przerwą w rozgrywkach. Szansę dostaną za to kolejni młodzi zawodnicy.
Legia po wyjazdowym zwycięstwie 3:1 z New Saints może być pewna awansu do kolejnej rundy eliminacji

Legia po wyjazdowym zwycięstwie 3:1 z New Saints może być pewna awansu do kolejnej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów

Foto: PAP, Bartłomiej Zborowski Bartłomiej Zborowski

W pierwszym meczu drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów z walijskim New Saints Legia pokazała dwie twarze. Przed przerwą zanosiło się na kompromitację, mistrzowie Polski przegrywali 0:1 i mogli stracić kolejne gole. Po przerwie zdobyli jednak trzy bramki i o awans do kolejnej rundy mogą być spokojni.

– Dobrze, że tym spotkaniem praktycznie przesądziliśmy sprawę. Nikt specjalnie się nie denerwował, budujemy formę na sierpień, więc nie będę zdziwiony, jeśli kilka kolejnych spotkań będzie wyglądało podobnie – mówi „Rz” Bogusław Leśnodorski, prezes Legii.

Drużyna zmieniła się po przerwie, gdy na boisku pojawili się dwaj nowi piłkarze – Michał Kucharczyk i Dominik Furman. Hélio Pinto i Miroslav Radović, którzy mieli prowadzić grę w pierwszej połowie, zupełnie nie radzili sobie z agresywnie grającym rywalem.

Kucharczyk strzelił pierwszego gola, Furman miał asystę przy trzecim Jakuba Koseckiego. Trener Jan Urban, reagując w przerwie meczu dwoma zmianami, pokazał, że w zespole nie ma piłkarzy nie do ruszenia. Pinto przychodził do Warszawy jako lider z wizją, Radović schudł kilka kilogramów i miał wrócić do formy sprzed dwóch lat. Obaj zawiedli.

– Po pierwszej połowie do zmiany nadawało się więcej zawodników. Po Pinto widać było braki w przygotowaniu fizycznym, Radović nie mógł się odnaleźć na boisku. Źle zaczęliśmy to spotkanie, spodziewaliśmy się twardej gry ze strony Walijczyków, a jednak wyglądaliśmy na zaskoczonych – mówi Urban.

Reklama
Reklama

Słaba gra rozgrywających to niejedyny problem Urbana. Zaskakująco słabo wypadł Jakub Wawrzyniak, który zawinił przy stracie gola, a później kilka razy dał się minąć przeciwnikom. Cieniem samego siebie jest Władimir Dwaliszwili, a Urban w ataku nie ma wielkiego pola manewru. Wygląda na to, że na Gruzina dobrze działała sama obecność Danijela Ljuboi w składzie.

Legia rozpocznie sezon w ekstraklasie w sobotę, od meczu na własnym stadionie z Widzewem Łódź. Rewanż z New Saints w środę. Wcześniej, bo już jutro, mistrzowie Polski poznają rywala w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Jeśli uda im się go pokonać, będą mieli już pewny udział w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

Legia w losowaniu będzie rozstawiona. Przeciwnik nie będzie renomowany: drużyna Urbana może trafić na NK Maribor, Slovan Bratysława, Dinamo Tbilisi lub Neftczi Baku. Leśnodorski chciałby uniknąć dalekich podróży. Nie miałby nic przeciwko mistrzowi Finlandii – HJK Helsinki.

– Przejście kolejnej rundy dałoby nam już Ligę Europejską, a to jest cel minimum. Chociaż oczywiście nie odpuścimy walki o Ligę Mistrzów – mówi prezes klubu.

Legia nie sprowadzi już żadnego zawodnika przed rozpoczęciem sezonu. Z kilkoma piłkarzami prowadzone są rozmowy, ale jak udało nam się dowiedzieć, kontrakty mogą zostać podpisane dopiero w przerwie zimowej.

– Kadra jest już raczej kompletna. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z własnych słabości, ale drużynę buduje się przez kilka okienek transferowych. Zbyt wiele zmian w krótkim okresie nie wnosi niczego dobrego – uważa Leśnodorski.

Reklama
Reklama

Szansę mają dostać młodzi zawodnicy. Prezes wspomina, że liczy na dwóch piłkarzy, którzy dołączyli do pierwszego zespołu – napastnika Patryka Mikitę (rocznik 1993) i obrońcę Mariusza Cichockiego, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Dolcanie Ząbki. Za miesiąc po kolejnej kontuzji do treningów wraca także uważany za wielki talent Michał Efir.

1. kolejka:

Piątek:

Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin (18.00, C+ Sport, nSport, Polsat Sport), Wisła Kraków – Górnik Zabrze (20.30, C+ Family)

Sobota:

Zawisza Bydgoszcz – Jagiellonia Białystok (15.30, C+ Family, nSport, Polsat Sport), Legia Warszawa – Widzew Łódź (18.00, C+ Family)

Niedziela:

Reklama
Reklama

Korona Kielce – Śląsk Wrocław (15.30, C+ Family, Polsat Sport), Cracovia – Piast Gliwice (18.00, C+ Family, Polsat Sport), Ruch Chorzów – Lech Poznań (20.30, C+ Family)

Poniedziałek:

Lechia Gdańsk – Podbeskidzie Bielsko-Biała (18.00, C+ Family, Eurosport 2)

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama