Reklama

Ojrzyński zwolniony, piłkarze protestują

Korona Kielce na zakręcie. Trener Leszek Ojrzyński już nie poprowadzi zespołu, piłkarze próbowali wymusić na prezesie, by przywrócił go do pracy
Leszek Ojrzyński

Leszek Ojrzyński

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

W 18 godzin profil „Ojrzyński musi zostać" polubiło na Facebooku prawie trzy i pół tysiąca ludzi. Kibice umówili się także na spotkanie na stadionie. Kiedy drużyna miała w poniedziałek rozpoczynać popołudniowy trening razem z piłkarzami na boisku pojawiła się ponad sto osób w szalikach. Rozmowy z prezesem klubu Tomaszem Chojnowskim i dyrektorem sportowym Andrzejem Kobylańskim trwały ponad godzinę. Ojrzyński miał łzy w oczach, ale pożegnał się z drużyną z klasą i bez rozdzierania szat.

- Jestem zaskoczony decyzją prezesa, ale taka jest praca trenera. Koronie będę kibicował, wydaje mi się, że w takim składzie stać ją na sukcesy. Liczyłem na to, że będę mógł tu dokończyć dzieła, ale i tak jestem wdzięczny kieleckiemu klubowi za to, że dał mi szansę debiutu w ekstraklasie – mówił były trener.

W sprawie zwolnienia Ojrzyńskiego z prezesem Chojnowskim negocjowała rada drużyny. Maciej Korzym, Paweł Golański, Kamil Kuzera i Tomasz Lisowski zostali wezwani do gabinetu i przez długi czas tłumaczyli, że trener świetnie pasuje do tego zespołu i nie ma piłkarza, który nie byłby zadowolony ze sposobu prowadzenia drużyny przez Ojrzyńskiego. Prezes był jednak głuchy na ich argumenty.

Piłkarze poszli do szatni i przez długi czas rozmawiali z resztą drużyny. Popołudniowy trening się opóźniał, zapowiadało się na bunt. W końcu do dziennikarzy wyszedł Lisowski i powiedział, że chociaż zawodnicy nie akceptują decyzji szefów klubu, to jednak nie pozostaje im nic innego, jak zająć się pracą i odpowiednio przygotować się do najbliższego meczu ligowego z Lechem Poznań. – Jesteśmy zszokowani, trener Ojrzyński był dla nas, jak ojciec – mówił Lisowski.

W trzech pierwszych kolejkach tego sezonu Koronie udało się wywalczyć tylko jeden punkt – za remis na inaugurację ze Śląskiem Wrocław, później przyszły porażki z Wisłą Kraków i Widzewem Łódź. – Chociaż trener Ojrzyński wykonał w naszym klubie świetną pracę, zbudował więź z zawodnikami, to jednak ostatnio graliśmy słabo i nie wykorzystywaliśmy naszych możliwości. Ojrzyński stracił pomysł, model współpracy się wyczerpał. Podjęliśmy naszą decyzję z bólem serca, ale nie możemy pogodzić się z tym, że z dziesięciu ostatnich spotkań wygraliśmy tylko raz, a od 17 kolejek nie potrafimy zdobyć trzech punktów w meczu wyjazdowym – tłumaczył dymisję Ojrzyńskiego Chojnowski.

Reklama
Reklama

Ojrzyński jest już drugim trenerem, który stracił pracę w ekstraklasie w tym sezonie. Tydzień temu z pracą w Zagłębiu Lubin pożegnał się Pavel Hapal. Koronę na razie poprowadzi Sławomir Grzesik, trener drużyny rezerw. Mówi się, że największe szanse na stały angaż ma Robert Podoliński, który osiąga świetne rezultaty z pierwszoligowym Dolcanem Ząbki.

Piłka nożna
Losowanie Ligi Mistrzów i Ligi Konferencji. Z kim zagrają Barcelona, Lech i Raków?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Piłka nożna
Liga Konferencji. Wygrana "Jagi" we Włoszech, awans Lecha. Kto kolejnym rywalem?
Piłka nożna
Zamieszki i strzelaniny w Meksyku, co z meczami mundialu? Mogą tam zagrać też Polacy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Piłka nożna
Piotr Zieliński żegna się z Ligą Mistrzów, Inter pokonany przez rywala zza koła podbiegunowego
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama