Milan bez Mario Balotellego i Stephana El Shaarawy’ego zaczął spotkanie w Turynie od mocnego uderzenia: już po pierwszej akcji objął prowadzenie. Sulley Muntari otrzymał podanie od Antonio Nocerino i pokonał Gianluigiego Buffona. Nie minęło 20 sekund i broniący tytułu Juventus musiał odrabiać straty.

 

Wyrównał dość szybko – w 15. minucie. Andrea Pirlo podszedł do rzutu wolnego, ale jak na swoje możliwości kopnął piłkę nienajlepiej. Na Christiana Abbiatiego jednak wystarczyło. To pierwszy gol Pirlo przeciw byłym kolegom z San Siro.

 

Przełomowym momentem okazało się wejście Sebastiana Giovinco w 67. minucie. Filigranowy napastnik chwilę po pojawieniu się na boisku dał Starej Damie prowadzenie. Przyjął podanie od Arturo Vidala, zwodem położył na ziemi Cristiana Zapatę i pokonał Abbiatiego. A w jednej z kolejnych akcji wywalczył rzut wolny. Faulujący go Philippe Mexes dostał żółtą kartkę, ale przez kłótnię z sędzią osłabił drużynę. Pirlo tym razem trafił w poprzeczkę, ale do odbitej piłki najszybciej doskoczył Giorgio Chiellini i strzelił na 3:1. Juventus stracił czujność i w końcówce pozwolił sobie wbić jeszcze bramkę. Gol Muntariego nic już jednak nie zmienił. Juventus jest w tabeli trzeci, dogonił Napoli (po 19 pkt), do prowadzącej Romy traci dwa punkty. Milan jest dopiero 12. (8 pkt).

 

PSG po zwycięstwie nad Olympique ustępuje we Francji tylko Monaco – gorszym bilansem bramkowym. Mistrzowie Francji, podobnie jak Juventus, też przegrywali, po strzale z rzutu karnego Andre Ayewa, ale mimo gry w osłabieniu (czerwona kartka Thiago Motty) wykorzystali nieporadność gospodarzy i dzięki trafieniom Maxwella oraz Zlatana Ibrahimovicia (karny) zwyciężyli w Marsylii pierwszy raz od czterech meczów.