Reklama

Trener Barcelony: Real zasłużył na rzut karny

Zdaniem szkoleniowca FC Barcelony Gerardo Martino, sędzia popełnił błąd nie dyktując rzutu karnego dla Realu Madryt podczas sobotniego El Clasico. Katalończycy wygrali spotkanie 2:1
Trener Barcelony: Real zasłużył na rzut karny

Foto: AFP

Sędzia Alberto Undiano Mallenco

dwukrotnie miał mozliwość podyktować rzut karny dla Realu Madryt. W obu sytuacjach, nie widział przekroczenia przepisów. Pierwsza okazja miała miejsce, gdy Adriano dotknął piłki ręką, następna, gdy Cristiano Ronaldo zostało popchnięty przez Javiera Mascherano.

Gerardo Martino przyznaje, że sędzia mógł popełnić błąd w tych sytuacjach, jednak nie powinno to odwracać uwagi od imponującego zwycięstwa jego drużyny.

- Jest oczywiste, że nasi przeciwnicy zauważyli błąd sędziego i postanowili się skupić na nim całkowicie. Dostrzegli jego pomyłki, ale muszą również spojrzeć na własne - powiedział Argentyńczyk. - W pierwszej połowie to Barcelona była lepsza. Gra Realu natomiast była bardziej udana na początku drugiej połowy i od tego momentu wszystko było dość wyrównane - dodał 50-latek.

- Realowi wygodnie jest powiedzieć, że to sędzia popełnił błąd, jeśli tak uważają. Uważam, że ciężko jest oskarżyć arbitra. Możliwe, że popełnił błąd, jednak to tylko przypuszczenia - powiedział szkoleniowiec Barcelony.

Reklama
Reklama

Barcelona już dziś wieczorem zmierzy się z Celta Vigo, jednak Martino przestrzega przed zbyt wielką pewnością zespołu, po sobotnim zwycięstwie.

- To zawsze niebezpieczna sytuacja po każdym klasyku. Musieliśmy myśleć o Osasunie, Milanie, później o Realu, a w tej chwili musimy się skupić na meczu z Celtą. Nie ma tu miejsca na zbyt wielką pewność siebie - podkreślił Argentyńczyk. - Wygranie spotkania z Realem jest niesamowitym bodźcem do dalszego działania. Przed meczem powiedziałem, że ta świadomość, jest o wiele lepsza niż same punkty

- dodał trener.

Zwycięstwo zapewniło Barcelonie sześciopunktową przewagę nad Realem Madryt i jednopunktową nad innym zespołem ze stolicy - Atletico. Martino uważa również, że jego drużyna jest faworytem do obrony tytułu.

- Barcelona była faworytem już podczas otwarcia sezonu, gdy pokonała Levante i to samo sprawdzało się podczas piątego, czy dziesiątego meczu - powiedział Martino - Status i historia klubu czyni go faworytem od samego początku - dodał 50-latek.

Piłka nożna
Senegal po dwóch miesiącach „przegrał” wygrany finał. Maroko mistrzem Afryki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Mistrzów. W Lizbonie wierzą w cuda, Real i PSG pokazały moc
Piłka nożna
Afera bukmacherska w polskim futbolu. Dlaczego piłkarze nie mogą się czuć bezkarni
Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama