Reklama
Reklama

Zabawa Realu, remis w Stambule

Real pewny gry w ćwierćfinale. Rozbił 6:1 Schalke w Gelsenkirchen. Chelsea zremisowała z Galatasaray 1:1.
Zabawa Realu, remis w Stambule

Foto: AFP

– Będziemy potrzebować cudu, by wyeliminować rywali – przyznał przed meczem trener Schalke Jens Keller. Cudu w Gelsenkirchen nie było, Real szybko wybił gospodarzom z głowy marzenia o ćwierćfinale. Nic nie dał powrót po kontuzji Juliana Draxlera, utalentowanego 20-letniego niemieckiego pomocnika rozchwytywanego przez pół Europy.

Środowy wieczór należał do tria z Madrytu nazywanego w skrócie BBC: Karima Benzemy, Garetha Bale'a i Cristiano Ronaldo. Każdy z nich zdobył dwie bramki – jedną piękniejszą od drugiej, choć znajdą się i tacy, którzy bardziej docenią urodę gola Klaasa-Jana Huntelaara, po uderzeniu z woleja.

Prowadzenie Realowi dał Benzema, na 2:0 strzelił Bale, ośmieszając w polu karnym przeciwników.

Ronaldo długo nie mógł trafić, był sfrustrowany, ale po przerwie i on doczekał się swoich goli. Najpierw zwiódł obrońcę i huknął w kierunku dalszego słupka. Tuż przed końcem spotkania minął bramkarza i podwyższył na 6:0. Czwarty gol dla Królewskich padł po świetnej akcji Ronaldo z Benzemą, piąty ?– po asyście Sergio Ramosa i technicznym strzale Bale'a. Aż trudno uwierzyć, że to pierwsze zwycięstwo Realu na niemieckiej ziemi od 2000 roku i dopiero drugie w 26 meczach.

Królewscy kończą karnawał w świetnych humorach. W ostatnią sobotę zostali nowym liderem w lidze hiszpańskiej, w niedzielę będą bronić pierwszego miejsca w derbach Madrytu.

Reklama
Reklama

Chelsea broniła w Stambule honoru angielskiej piłki. Po porażkach Manchesteru City z Barceloną i Arsenalu z Bayernem oraz kompromitacji Manchesteru United w Pireusie wiele wskazuje, że londyńczycy będą jedyną drużyną z Premiership w ćwierćfinale. – Wmówili nam, że Anglia ma najlepszą ligę na świecie. To bzdura ?– grzmiał Roy Keane, legendarny pomocnik Czerwonych Diabłów.

Jose Mourinho chwalił Galatasaray i jego kibiców, mówił, że to zespół stworzony do gry w Lidze Mistrzów, który u siebie może pokonać każdego. W fazie grupowej wyeliminował Juventus, teraz chce sprawić kolejną niespodziankę, ale mecz z Chelsea zaczął źle: już w dziewiątej minucie stracił bramkę po strzale Fernando Torresa.

W Stambule grają starzy znajomi portugalskiego trenera: Didier Drogba i Wesley Sneijder. Jednak to nie żaden z nich doprowadził wczoraj do wyrównania, tylko kameruński obrońca Aurelien Chedjou. Ten gol daje nadzieję Galatasaray na awans, ale będzie to zadanie bardzo trudne. Drużyny prowadzone przez Mourinho przegrywać u siebie nie zwykły.

1/8 finału – pierwsze mecze

Schalke Gelsenkirchen ?– Real Madryt 1:6
(K.-J. Huntelaar 90+1 – K. Benzema 13, 57, G. Bale 21, 69, C. Ronaldo 52, 89)
Galatasaray Stambuł – Chelsea 1:1
(A. Chedjou 65 – F. Torres 9)
Rewanże 18 marca

Piłka nożna
Postraszyli nawet Włochów i Hiszpanów. Albania – rywal Polaków w barażach o mundial
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Kamil Grabara. Nie chciał być rezerwowym, może zostać numerem jeden
Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama