Reklama

Legii mobilizować nie trzeba

Po wykluczeniu z eliminacji Ligi Mistrzów Legia chce pokazać UEFA, że na tak surową karę nie zasłużyła. Dziś leci do Kazachstanu walczyć o Ligę Europejską.
Bartosz Bereszyński – od niedawna najbardziej znany piłkarz Legii

Bartosz Bereszyński – od niedawna najbardziej znany piłkarz Legii

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Piłkarze mistrza Polski powtarzają, że rywala – FK Aktobe – nie lekceważą. Nikt na UEFA obrażać się nie zamierza, nie będzie żadnej demonstracji. Walkower w rewanżowym meczu z Celtikiem Glasgow za trzyminutowy występ Bartosza Bereszyńskiego to był dramat, ale prawdziwą tragedią dla klubu byłby brak awansu do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Rozgrywek, których przy Łazienkowskiej nie wspomina się z sentymentem.

Rok temu mistrz Polski poniósł w nich pięć porażek, zwyciężył tylko w nieistotnym już spotkaniu z Apollonem Limassol. Głową zapłacił za to trener Jan Urban. Teraz Legia spróbuje zmazać plamę.

Aktobe w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów pokonał Dinamo Tbilisi, w trzeciej nie poradził sobie ze Steauą Bukareszt. Jest liderem ligi Kazachstanu (gra się tam systemem wiosna – jesień). Od lipca Aktobe trenuje Rosjanin Władimir Gazzajew. Jego ojciec Walerij w 2005 roku jako trener zdobył z CSKA Moskwa Puchar UEFA. Syn karierę dopiero zaczyna. Ma 34 lata, w rubryce „sukcesy" może na razie wpisać: awans do ligi rosyjskiej z Ałaniją Władykaukaz.

Obrońcy Legii muszą uważać zwłaszcza na Białorusina Ihara Ziańkowicza. To najlepszy strzelec przeciwników. Poza tym w Aktobe gra trzech Brazylijczyków: napastnik Danilo Neco, pomocnik Marcos Pizzelli, naturalizowany przez Armenię, i obrońca Anderson Mineiro.

Mecze Legii z Aktobe (jutro o 17.00, za tydzień przy Łazienkowskiej o 20.45) transmitować będą TVP 2 i TVP Sport.

Reklama
Reklama

Spotkania Ruchu Chorzów z Metalistem Charków w Gliwicach (18.00) nie pokaże żadna telewizja. Ruch w poprzednich rundach wyeliminował FC Vaduz i Esbjerg fB, Metalist do gry przystępuje dopiero teraz.

– Zdajemy sobie sprawę z siły przeciwnika (trzecie miejsce w ubiegłym sezonie ukraińskiej ekstraklasy, obecnie piąte – red.), ale przed rywalizacją z Duńczykami też mało kto na nas stawiał – przypomina trener zespołu z Chorzowa Jan Kocian.

Rewanż odbędzie się za tydzień w Kijowie. Tam też z powodu napiętej sytuacji politycznej na wschodzie Ukrainy zagrają w tym tygodniu dwie pozostałe drużyny z tego kraju: Dnipro Dniepropietrowsk spotka się dzisiaj z Hajdukiem Split, a Zoria Ługańsk zmierzy się jutro z Feyenoordem Rotterdam.

Piłka nożna
Postraszyli nawet Włochów i Hiszpanów. Albania – rywal Polaków w barażach o mundial
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Kamil Grabara. Nie chciał być rezerwowym, może zostać numerem jeden
Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama