W rozgrywanym środę meczu całą ekipę sędziowską tworzyły kobiety - na liniach Frappart pomagały Manuela Nicolosi (Włochy) i Michelle O'Neill (Irlandia).
Frappart była po meczu chwalona przez kibiców i komentatorów.
- Uważam, że ma za sobą świetne zawody - była znakomita w spotkaniu, które okazało się być trudne (do sędziowania) - mówił były reprezentant Anglii i były piłkarz Chelsea Londyn, Joe Cole.
- Znakomicie pozwalała na granie i większość najważniejszych decyzji podjętych przez nią było prawidłowych - dodał Cole.
Inny były pomocnik reprezentacji Anglii, Glenn Hoddle, zwrócił uwagę na kondycję Frappart, której nie zabrakło sił mimo dużej wilgotności powietrza w Stambule, gdzie rozgrywany był mecz. - Tempo gry jest szybsze w meczach piłki nożnej mężczyzn, ale dotrzymała kroku (piłkarzom) i spisała się znakomicie - dodał.
W czasie meczu Frappart pokazała trzy żółte kartki. Podyktowała też kontrowersyjnego karnego dla Chelsea w dogrywce, kiedy w polu karnym po interwencji bramkarza Liverpoolu, Adriana, na murawę padł Tammy Abraham. Z powtórek wynikało, że kontakt między Adrianem a Abrahamem był minimalny.
Adrian przyznał po meczu, że dotknął nóg Abrahama, ale - jak dodał - piłkarz Chelsea "czekał na to" i natychmiast się przewrócił.
Frappart w 2011 roku zaczęła sędziować mecze we francuskiej trzeciej lidze (w rozgrywkach mężczyzn). W 2014 roku została pierwszą kobietą, która zaczęła sędziować mecze we francuskiej drugiej lidze (Ligue 2).
28 kwietnia 2019 roku została z kolei pierwszą kobietą, która poprowadziła mecz Ligue 1, francuskiej Ekstraklasy (było to spotkanie SC Amiens - RC Strasbourg).