W ten sposób Holendrzy zrewanżowali się Niemcom za porażkę 2:3, jakiej doznali w tych eliminacjach na własnym boisku - przypomina Onet.
Mecz zaczął się dobrze dla Niemców - już w 9. minucie Jasper Cillessen odbił piłkę po strzale Lukasa Kolstermanna, a piłkę do siatki dobił Serge Gnabry.
W końcówce I połowy wynik mógł podwyższyć Marco Reus, ale na drodze skrzydłowego stanął Cillessen.
W 52. minucie kolejnej okazji nie wykorzystał Gnabry. Te niewykorzystane szanse się zemściły, bo w 59. minucie Franki de Jong zdobył gola dobijając strzał Ryana Babela.
W 66. minucie Holandia wyszła na prowadzenie po samobójczym uderzeniu Jonathana Taha.
Niemcy doprowadzili do wyrównania pięć minut później - Matthijs de Ligt zagrał piłkę ręką w polu karnym, a jedenastkę pewnie wykorzystał Toni Kroos.
Ostatnie słowo należało jednak do Holendrów - najpierw Georginio Wijnaldum obsłużył idealnym podaniem Donyella Malena, a ten z bliska nie miał problemu ze skierowaniem piłki do siatki, a w samej końcówce meczu, po szybkiej kontrze, wynik spotkania ustalił Wijnaldum.
W tabeli grupy C prowadzi Irlandia Północna, która ma na swoim koncie komplet zwycięstw. Niemcy zajmują drugie miejsce, Holandia jest trzecia, ale rozegrała o jedno spotkanie mniej niż dwie pierwsze drużyny.