Kacper Sztuka mistrzem Formuły 4. Czy to nowy Robert Kubica?

17-letni Kacper Sztuka wyprzedził juniorów Ferrari, McLarena oraz RedBulla i wygrał mistrzostwa włoskiej Formuły 4, najsilniejszej serii na tym poziomie motorsportu.

Publikacja: 15.10.2023 10:04

Kacper Sztuka

Kacper Sztuka

Foto: Wikimedia Commons, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license, Kkossek

Polak przed ostatnim weekendem mistrzostw świata miał półtora punktu przewagi nad najbliższym rywalem, chociaż jeszcze na półmetku rywalizacji był szósty w klasyfikacji generalnej, a na jego koncie widniało ponad dwa razy mniej oczek punktów niż u lidera. Później nadeszła jednak fantastyczna passa: przez dwie rundy z rzędu nie schodził z najwyższego stopnia podium, a ponieważ weekend w F4 składa się z trzech wyścigów, to przed decydującą rozgrywką pod Rzymem licznik Sztuki wskazywał sześć zwycięstw z rzędu.

17-latek na torze Vallelunga tytuł miał w garści już w sobotni wieczór, po drugim wyścigu, w którym odniósł ósme w sezonie zwycięstwo, a jego ambicje sięgają znacznie wyżej. - Jedyną przeszkodą, aby dojść do Formuły 2, a to ostatni szczebel przed Formułą 1, jest tak naprawdę budżet. Wiadomo, że w przypadku F1 musi się złożyć więcej czynników niż talent i pieniądze, ale ścieżka do F2 jest zaplanowana - zapewnia Sztuka.

Kim jest Kacper Sztuka, polski mistrz Formuły 4

Sztuka po raz pierwszy siedział w gokarcie w wieku czterech lat. Pasją do motorsportu żyje od dziecka - wszak jego ojciec Łukasz z sukcesami jeździł w rajdach, zdobywając wicemistrzostwo Polski w grupie N czy stając na podium Rajdu Polski w samochodzie klasy WRC. Rajdowe przygody ma na koncie także brat ojca Przemysław.

Czytaj więcej

Dlaczego Max Verstappen trzeci raz z rzędu został mistrzem świata Formuły 1

Młody kierowca wie, że spełnianie wyścigowych marzeń i planów wymaga nie lada poświęceń. -  Przygotowania trwają cały czas, treningi na siłowni i symulatorze odbywają się bez przerwy, szczególnie intensywnie zimą - tłumaczy w rozmowie z "Rz". - Jako zawodnik kartingu miałem czasami 25 wyścigowych weekendów w roku i trzeba było się mocno napocić, żeby to połączyć ze szkołą. Zawsze się udawało, a teraz jestem na nauczaniu domowym. Wyrzeczeń jest mnóstwo - nie tylko moich czy taty, cała rodzina poświęca swój czas i pieniądze.

- Wiele czasu spędzam na szukaniu finansowania - potwierdza ojciec Łukasz Sztuka. – Polscy kierowcy mają szansę dostać się na szczyty, ale największą trudnością jest właśnie budżet. Nie mamy takiej kultury motorsportowej, jak w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech, gdzie jest to ulubiony sport, mocno wspierany i oglądany. My co sezon ruszamy z niepełnym budżetem i walczymy do końca, żeby jakoś to uzbierać. Tym bardziej teraz, kiedy chcemy zrobić kolejny krok, do Formuły 3, ten problem robi się kilkukrotnie większy, bo koszty startów są trzy-cztery razy wyższe niż w F4.

Kacper Sztuka mistrzem Formuły 4. Ile kosztuje awans

Pieniądze to nie wszystko. Talent oraz wyniki są piekielnie ważne, bo pozwalają nieco zbić cenę – a w przypadku F3 krążą w kuluarach kwoty 1,5-1,8 mln euro za sezon startów. A najsilniejsze zespoły wolą rozmawiać z zawodnikami, którzy reprezentują sobą coś więcej niż tylko wypchany portfel. Sukcesy w innych seriach pomagają więc zbudować dobrą pozycję na rynku, ale ostatecznie trzeba także wnieść ze sobą okazały posag.

Inwestowanie w kierowcę wyścigowego wymaga nie tylko zasobnej kiesy, ale także wyczucia oraz odwagi. Nakłady finansowe są ogromne, a przyszłość nie zawsze pewna - w wyścigowym świecie na każdym szczeblu wtajemniczenia toczy się przecież zażarta walka o przejście na kolejne, a im bliżej wymarzonego szczytu, tym koszty wyższe, a o awans trudniej. W najważniejszej serii na poziomie F3 jest 30 miejsc, w F2 zaś - już tylko 22. Formuła 1 to 20 kierowców, a rotacja wśród nich bywa znikoma, skoro na sezon 2024 nie szykuje się żaden wakat.

Czytaj więcej

Geniusz dodał skrzydeł. Dominacja Red Bulla budzi jednocześnie wściekłość i podziw

Wyszukiwanie prawdziwych pereł w szerokim gronie zawodników nie jest prostym zadaniem, ale ostatecznie najważniejsze pozostają stoper i wyniki. Mistrzowskie tytuły w tak mocno obsadzonych seriach, jak włoska F4, nie trafiają w ręce przypadkowych rzemieślników. Sztuka ścierał się z ponad 30 rówieśników, wśród których nie brakowało synów byłych kierowców Grand Prix czy zawodników, którzy cieszą się wsparciem zespołów F1.

Kacper Sztuka mistrzem Formuły 4. Co dalej z Polakiem?

W pierwszej szóstce mistrzostw jest aż pięciu juniorów czołowych ekip wyścigowych świata: po dwóch z Ferrari i McLarena, jeden z Red Bulla. Taka współpraca to nie tylko mniejszy ból głowy w sprawia budżetu oraz gwarancja fotela w najlepszych ekipach, ale także bogate zaplecze treningowe, program szkoleń, a dla najlepszych - prosta droga do F1. Tych rywali pogodził przybysz z Polski, niezrzeszony w żadnym juniorskim programie. Po takim sukcesie wejście na kolejny wyścigowy etap powinno być tylko formalnością, bo zainteresowanie współpracą z F3 jest.

Czytaj więcej

Lewis Hamilton. Płonie w nim ogień

- Zostały nam może dwa tygodnie na to, żeby ostatecznie potwierdzić naszą chęć startów - mówi Łukasz Sztuka. Nie dodaje, chociaż to oczywiste, że same chęci nie wystarczą. Potrzebny jest budżet, który nie został jeszcze dopięty, a premią dla odważnego inwestora mogą być kolejne poważne sukcesy na międzynarodowej scenie wyścigowej. Młodzieniec z Cieszyna już udowodnił, że warto postawić na Sztukę.

Polak przed ostatnim weekendem mistrzostw świata miał półtora punktu przewagi nad najbliższym rywalem, chociaż jeszcze na półmetku rywalizacji był szósty w klasyfikacji generalnej, a na jego koncie widniało ponad dwa razy mniej oczek punktów niż u lidera. Później nadeszła jednak fantastyczna passa: przez dwie rundy z rzędu nie schodził z najwyższego stopnia podium, a ponieważ weekend w F4 składa się z trzech wyścigów, to przed decydującą rozgrywką pod Rzymem licznik Sztuki wskazywał sześć zwycięstw z rzędu.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Formuła 1
Dlaczego Max Verstappen trzeci raz z rzędu został mistrzem świata Formuły 1
Formuła 1
Geniusz dodał skrzydeł. Dominacja Red Bulla budzi jednocześnie wściekłość i podziw
Formuła 1
Lewis Hamilton. Płonie w nim ogień
Inne sporty
Tadej Pogacar dziękuje Rafałowi Majce. Słoweniec coraz bliżej zwycięstwa w Giro d'Italia
Inne sporty
Rośnie kadra reprezentacji Polski na igrzyska w Paryżu. Cztery szanse na medale