Mistrzostwa rozpoczynają się w piątek. Mecze rozgrywane będą w Quebecu i Halifaksie. Startuje 16 drużyn. Tytułu broni Kanada.
Dla tego kraju mistrzostwa świata zawsze były imprezą drugorzędną w porównaniu z przypadającą w tym samym czasie decydującą fazą rozgrywek NHL – Pucharem Stanleya.
Nie ulega wątpliwości, że tak będzie i teraz, zwłaszcza że pucharowa rywalizacja odbywa się pod bokiem. Nieprzypadkowo więc mecze MŚ przydzielono miastom, w których nie ma klubów NHL. W turnieju spod znaku IIHF (Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie) zagrają – jak zwykle – ci hokeiści, którzy nie są akurat zajęci spotkaniami o Puchar Stanleya.
W związku z tym w każdej z liczących się reprezentacji zabraknie kilku gwiazd NHL. Kanadzie np. nie będzie mógł pomóc (przynajmniej w pierwszej fazie mistrzostw) Sidney Crosby, a Rosji – Jewgienij Małkin.
Największą gwiazdą turnieju, świetnie znaną w Kanadzie i USA, ma szansę zostać Aleksander Owieczkin – najlepszy strzelec sezonu zasadniczego NHL.