- Nie mam siły na więcej, to ostateczna decyzja. Po igrzyskach kosimy trawkę - powiedział Wierietielny w rozmowie z Polskim Radiem
- Postawiłem wszystko na jedną kartę, na bieganie. Przeżywam każdy start, każde igrzyska, również mistrzostwa świata, ale nie ma zmiłuj się. Na zewnątrz widać po mnie siłę i entuzjazm, a w środku już truchlizna - dodał trener Kowalczyk.
Zobacz sylwetkę Wierietielnego
Wierietielny już w 2012 roku zapowiadał, że po igrzyskach w Soczi kończy trenerską karierę. Nie wiadomo, czy karierę pod okiem nowego szkoleniowca będzie kontynuować Justyna Kowalczyk. - Chcę wziąć udział w pozostałych biegach, bo to prawdopodobnie moje ostatnie igrzyska - powiedziała Kowalczyk
Od 2000 roku pracuje jako główny szkoleniowiec kadry w biegach narciarskich. Ten okres jego pracy upłynął głównie pod znakiem sukcesów Kowalczyk, poczynając od triumfów w kategorii juniorskiej. Współpraca z zawodniczką z Kasiny Wielkiej przynosi wciąż efekty, choć - jak zaznaczył sam szkoleniowiec - nie zawsze układa się ona "różowo".
Kowalczyk ma na koncie pięć krążków igrzysk, sześć medali mistrzostw globu, cztery triumfy w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata oraz 30 zwycięstw w zawodach tego cyklu. Wszystkie te osiągnięcia zanotowała pod opieką Wierietielnego.
Jutro Justyna Kowalczyka po raz ostatni startuje w Soczi. O 10.30 rozpocznie się bieg na 30 kilometrów.