Reklama

Gorączka austriackiej nocy na Kogucim Grzbiecie

W Kitzbühel nadszedł najważniejszy tydzień roku – czas na 75. Hahnenkamm Rennen, czyli zjazd po Streifie.
Hannes Reichelt

Hannes Reichelt

Foto: AFP

Streif stoi niewzruszony, jak zawsze gotów poskramiać niepokornych alpejczyków. Tylko tutaj dziennikarze pytają sportowców o strach już po pierwszym treningu.

Pogoda w tym roku sprzyja, śniegu we wschodnim Tyrolu jest tyle, że pozazdrościć. Okolona czerwonymi siatkami trasa, niebieskie linie kierunkowe, gdzieś wysoko Musefalle – pułapka na myszy, w praktyce pułapka na ludzi, którzy zbyt śmiało ruszą w dół po najbardziej stromym stoku; następnie lodowy Steilhang, dalej Gschöss, Alte Schneise, Seidlalmsprung, Lärchenschuss, Hausberg – odcinki, z których każdy ma do opowiedzenia historie wysokich wzlotów (także dosłownych) i równie gwałtownych upadków.

Nie ma już ostatniego garbu, na którym skakało się na piekących od bólu nogach ponad 70 metrów – Zielsprung zniknął po wypadku Daniela Albrechta w 2009 roku. W sumie trochę ponad 3 km i dwie minuty szalonej jazdy (rekord Fritza Strobla z 1997 roku – 1.51,58). Dla większości najtrudniejszy bieg zjazdowy na świecie.

Program Hahnenkamm Rennen ma pięć dni, główne atrakcje zaczynają się w piątek. Najpierw supergigant na fragmencie (Streifalm) wiadomej góry, wieczorem slalom do kombinacji na stoku Ganslern. W sobotę od 11.45 to, na co wszyscy czekają – zjazd. W niedzielę dwa przejazdy slalomu specjalnego na nieco spokojniejsze zakończenie (wszystkie transmisje w Eurosporcie).

Z Koguciego Grzbietu alpejczycy pędzą już 75. raz. Wszędzie widać dumne daty: 1931–2015. Jubileusz jest piękny i będzie widoczny – miasto ma już świąteczne barwy. W miejscowym kinie idzie film dokumentalny „Streif – One Hell of a Ride", co można tłumaczyć „Streif – cholerna jazda". Opowieść z ubiegłego roku o tym, jak do starcia z górą przygotowywali się Aksel Lund Svindal, Max Franz, Hannes Reichelt, Erik Guay i Jurij Daniłoczkin. Wygrał Reichelt, zapłacił operacją kręgosłupa (wystartował z kontuzją) i brakiem medalu w Soczi, ale nie żałował. Od dnia premiery 25 grudnia film obejrzało 160 tysięcy osób.

Reklama
Reklama

Kitzbühel szykuje się też do gorączki austriackich nocy, zwłaszcza tej piątkowej i sobotniej, po zjeździe. Jedni będą pić szampana i jeść ostrygi w licznych namiotach sponsorskich za trudnymi do zdobycia zaproszeniami, inni w luksusie elitarnych klubów lub w najlepszych hotelach, gdzie pojawią się lokalne gwiazdy (nie tylko sportu), ale większość pójdzie na ulicę na Weisswurstparty, czyli kiełbasę i piwo – tam też można spotkać niejednego mistrza zjazdu.

Inne sporty
Super Bowl: Tryumf Seattle Seahawks
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Inne sporty
Mistrzostwa świata w darcie. Luke Littler bezlitosny, półfinał nie dla Krzysztofa Ratajskiego
Wioślarstwo
Polskie wiosła na fali. Nasi medaliści wrócili z mistrzostw świata w Szanghaju
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Inne sporty
Kolejny sukces Polaków w Himalajach. Andrzej Bargiel zjechał na nartach z Everestu
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama