Euro 2024. Chuligani to już najmniejszy problem. Obawa przed terrorystami

Blisko 55 tysięcy przedstawicieli służb, w tym 2,5 tysiąca z zagranicy, dba o bezpieczeństwo podczas turnieju. Największym wyzwaniem jest ochrona reprezentantów Ukrainy.

Publikacja: 17.06.2024 04:30

Niemcy stawiają na bezpieczeństwo podczas Euro 2024

Niemcy stawiają na bezpieczeństwo podczas Euro 2024

Foto: REUTERS/Lisi Niesner

Choć kontrole na granicy polsko-niemieckiej zostały wprowadzone w ubiegłym roku i mają związek z kryzysem migracyjnym, to w tej chwili ich wzmożenie wiąże się z mistrzostwami Europy i nie dotyczy już tylko naszych rubieży.

– Postanowiliśmy, że kontrole będą obecne na wszystkich granicach, tak aby zapobiec przedostaniu się na terytorium naszego kraju niebezpiecznych jednostek. To jest niezbędne, byśmy mogli zapewnić najlepszą ochronę podczas tego najważniejszego wydarzenia międzynarodowego – mówiła niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser.

Czytaj więcej

Francja - Austria. Polityka ważniejsza niż futbol. Piłkarze nie wstydzą się poglądów

Dla Niemiec i cieszącego się słabnącym poparciem rządu bezpieczeństwo w trakcie Euro jest absolutnym priorytetem, a działania służb zaczynają się właśnie na granicach. Ocenia się, że podczas mistrzostw pojawi się około 12 mln gości. Wśród nich mogą znaleźć się nie tylko kibice z ozdobionymi flagami policzkami i szalikami w barwach narodowych na szyi. Organizatorzy już wiele miesięcy temu wytypowali główne zagrożenia tej największej tegorocznej imprezy piłkarskiej: terroryzm, chuligani, hakerzy i różnej maści aktywiści.

Chuligani to problem dobrze znany od dawna i dla policji rozpoznawalny. Nowe technologie wymusiły nowe działania. Agenci penetrują grupy ultrasów głównie w czarnej strefie internetu i na kanałach takich jak Telegram. Tam bowiem bojówki, często związane z ruchami nacjonalistycznymi, umawiają się na „ustawki”, czyli zaplanowane bitwy chuliganów.

Euro 2024. Terroryści budzą obawy służb

Jednak podczas Euro 2024 ze względów geopolitycznych w kwestiach bezpieczeństwa nastąpił gwałtowny zwrot. To nie ruchy kibicowskie, ale terroryści wywołują wielki niepokój służb.

Po ataku Państwa Islamskiego na salę koncertową w Moskwie w marcu tego roku, w którym zginęło 139 osób, a 180 zostało rannych, niemiecki rząd podkreślił, że Euro również znalazło się na celowniku organizacji terrorystycznych z Bliskiego Wschodu.

Niemcy ściśle współpracują z Francuzami, którzy prowadzą tysiące śledztw w związku z organizacją igrzysk olimpijskich w Paryżu, a niedawno udaremnili pierwszą próbę zamachu związaną właśnie z igrzyskami. Do ataku miało dojść przed stadionem piłkarskim w Saint-Etienne. W Niemczech zagrożenie islamistyczne zdaniem władz wzrosło po zabójstwie pod koniec maja policjanta w Mannheim, zakwalifikowanym przez kanclerza Olafa Scholza jako „zamach”.

Odrębnym obszarem działania organizatorów będzie ochrona reprezentacji i kibiców Ukrainy. Niemieckie media podają, że będzie „szczególna i wzmocniona”.

Czytaj więcej

Rumunia - Ukraina na Euro 2024. Mają poczucie misji

Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Niemiec powiedział, że spodziewają się „próby wywarcia negatywnego wpływu” i „akcji dezinformacyjnych, tak aby wpłynąć na opinię publiczną w Niemczech, podzielić nasz kraj i społeczeństwo”. Ma stać za tym Moskwa. Polityka będzie pewnie widoczna też przy okazji meczów debiutujących na mistrzostwach Gruzinów. To dlatego gospodarze tak wielką wagę przywiązują do zabezpieczenia informatycznego. Z jednej strony chodzi o ograniczenie działań dezinformacyjnych, z drugiej – możliwych aktów sabotażu i dezorganizacji mistrzostw, chociażby poprzez atak na system biletowy.

Na Euro zapewne pojawią się aktywiści z organizacji ekologicznych. Nie stanowią zagrożenia fizycznego, lecz potrafią skutecznie zakłócić widowisko. Również na nich skupia się uwaga miejscowej policji.

Główną bazą bezpieczeństwa podczas Euro jest Międzynarodowe Centrum Współpracy Policji (IPCC) umiejscowione w porcie Neuss na Renie, niedaleko Duesseldorfu. Niemieccy policjanci we współpracy ze służbami z całej Europy, także polskimi, analizują tam wszystkie wrażliwe informacje. Wyzwanie jest ogromne, ale niemiecki rząd deklaruje, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik.

Choć kontrole na granicy polsko-niemieckiej zostały wprowadzone w ubiegłym roku i mają związek z kryzysem migracyjnym, to w tej chwili ich wzmożenie wiąże się z mistrzostwami Europy i nie dotyczy już tylko naszych rubieży.

– Postanowiliśmy, że kontrole będą obecne na wszystkich granicach, tak aby zapobiec przedostaniu się na terytorium naszego kraju niebezpiecznych jednostek. To jest niezbędne, byśmy mogli zapewnić najlepszą ochronę podczas tego najważniejszego wydarzenia międzynarodowego – mówiła niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Euro 2024
Z akademika na piłkarskie salony. Rodri - najlepszy zawodnik Euro 2024
Euro 2024
Finał Euro 2024. Hiszpania - Anglia. Triumf pięknego futbolu, Anglicy znów z pustymi rękami
Euro 2024
Euro 2024: Tabele grupowe i wyniki meczów
Euro 2024
Stefan Szczepłek: Futbol wrócił do korzeni
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Euro 2024
Euro 2024 okiem Stefana Szczepłka: Futbol się obronił