Reklama

O dwóch cynikach

Zbigniew Boniek jako prezes PZPN sukcesy ma głównie w kierowaniu mediami.
Michał ?Kołodziejczyk

Michał ?Kołodziejczyk

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Innych nie widać. Reprezentacja zarządzana z tylnego siedzenia? Nie wychodzi. Pozyskiwanie strategicznych partnerów? Też nie bardzo. System pracy z młodzieżą? Wciąż słaby. Tylko wybrani dziennikarze napiszą, co zechce, i wtedy, gdy zadzwoni.

Zaczęło się od Komisji PZPN ds. Mediów. Świetny ruch – kto nie z nami, ten przeciwko nam. Jeśli ktoś odmówił udziału w hucpie, jest trzymany w niełasce do dziś. Boniek, pijąc wino z dziennikarzem starej daty, stwierdził ponoć, że już go nie potrzebuje, bo wychował tych, którzy są posłuszni, po tym jak złoży im życzenia urodzinowe na Twitterze.

Kiedy firma Orange zdecydowała się nie przedłużać umowy z PZPN, a ja nie pochwaliłem za to prezesa, tylko napisałem, że może to być odwrót wielkich korporacji od finansowania słabej reprezentacji, czekałem na odpowiedź całe cztery dni.

Krzysztof Stanowski na swoim bukmachersko-sportowym portalu Weszło podjął się misji ratowania wizerunku PZPN. Stanowski to był kiedyś dobry dziennikarz, potem – jak sam pisze – „parał się w życiu kilkoma zajęciami, marketingiem na jakąś tam skalę również i miał do wydania kilka milionów złotych rocznie według własnego uznania".

Uważał wtedy „Przegląd Sportowy" za gazetę tworzoną przez nudziarzy dla nudziarzy, ale teraz do „Przeglądu" wrócił ?i pisze o hazardzie, z którego jego portal żyje. Nowy redaktor naczelny Michał Pol nie widzi ?w tym nic niestosownego, choć część zespołu ma zupełnie inne zdanie.

Reklama
Reklama

W ostatnią sobotę Stanowski popełnił w „PS" komentarz ?o sytuacji w polskiej bukmacherce. Wydrukowany pomimo zdziwienia tych, którzy czuli niesmak. W czasach, gdy „miał te kilka milionów do wydania", wprowadzał na polski rynek stronę internetową do zakładów sportowych. W tekście „Buk zapłać", kierując się oczywiście dobrem naszej piłki, krytykuje pomysł polskich firm, by zablokować zagraniczne strony hazardowe.

Najcenniejszym partnerem Stanowskiego w tej akcji jest Boniek zachęcający od dawna do hazardu na portalu Weszło. Do historii cynizmu wejdzie zapewne jego odpowiedź – już jako prezesa PZPN – na pytanie, czy to wypada: – Jestem obywatelem włoskim i obowiązuje mnie włoskie prawo. I tu koło się zamyka, spotkali się dwaj interesowni cynicy.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama