Reklama

Mancini: przegraliśmy, ale jesteśmy lepsi

Zdaniem Roberto Manciniego piłkarze Manchester United zasłużyli na tytuł mistrzowski, ale nie oznacza to, że są lepsi od City
Roberto Mancini

Roberto Mancini

Foto: AFP

Jeżeli podopieczni sir Alexa Fergusona pokonają dziś Aston Villę na Old Trafford, na cztery kolejki przed końcem sezonu będą mieć szesnaście punktów przewagi nad drugim w tabeli Manchesterem City. Oznacza to, że kibice United będą mogli świętować dwudziesty w historii klubu tytuł mistrza Anglii.

- Jest po wszystkim. Już trzy tygodnie temu było po wszystkim – mówił Mancini po porażce 1:3 z Tottenhamem. – United wcale nie są od nas lepsi. Zdobyli mistrzostwo, ponieważ my traciliśmy punkty w meczach, których nie powinniśmy przegrać.

Włoch wypowiadał się tak, jakby sprawa zwycięstwa w Premier League od dawna była przesądzona. Podkreślał, że w piłce nożnej szczęście jest bardzo potrzebne. Uważa jednak, że nie można przypisywać wygranej United wyłącznie szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. O tym, że Citizens nie udało się obronić mistrzowskiej korony, przesądziła motywacja obu zespołów. United w poprzednim sezonie rzutem na taśmę stracili miejsce na najwyższym stopniu podium. O mistrzostwie dla City przesądziła zwycięska bramka strzelona w ostatniej minucie meczu ostatniej kolejki z Queens Park Rangers. To podrażniło piłkarzy sir Fergusona na tyle, że w tym roku nie pozwolili zabrać sobie końcowego triumfu. Dlaczego zatem Mancini uważa, że jego zespół wcale nie jest gorszy od swojego lokalnego rywala?

- Gdy graliśmy z nimi w ciągu ostatnich dwóch, trzech lat, zawsze byliśmy lepsi. Nawet wtedy, gdy przegrywaliśmy. Nie mieliśmy problemów z United – chwali się były piłkarz Lazio, zapominając, że mistrzostwa nie zdobywa się wyłącznie dzięki wygranym z najgroźniejszym rywalem. Dla City ten sezon był wyjątkowo nie udany. Klub z Manchesteru odpadł z Ligi Mistrzów już w fazie grupowej, a w walce o prymat w Anglii nie potrafił dotrzymać kroku United. Jednak przed Mancinim i jego zawodnikami jeszcze jedna okazja, aby zdobyć w tym roku jakieś trofeum. 11 maja czeka ich finał Pucharu Anglii z Wigan Athletic. Lecz dla Włocha te rozgrywki nie mają większego znaczenia.

- Zawsze gram o maksimum. Nie jestem zadowolony, ponieważ przed sezonem moim celem było mistrzostwo. Ciągle gramy w FA Cup. To też jest ważne, ale nie tak bardzo – mówił trener angielskim dziennikarzom. W swoim stylu pogratulował także sir Alexowi Fergusonowi, który, zdaniem Manciniego, już zdobył dwudzieste mistrzostwo dla Manchesteru United.

Reklama
Reklama

- Chciałem wygrać, ale się nie udało. Muszę złożyć im gratulacje. Ale pamiętajmy, że w ciągu sezonu dostali od nas kilka prezentów. A my wcale nie jesteśmy gorsi.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama