Balotelli powrócił do rodzinnego kraju po dwóch i pół roku gry dla Manchesteru City.

Reprezentant Włoch broni swojego głośnego stylu życia, podkreślając, że jego zamiłowanie do kobiet

i szybkie samochody to coś "normalnego"

- Jestem teraz bardzo szczęśliwy. Mogę się zrelaksować i korzystać ze swojej prywatności bardziej niż w Anglii, gdzie byłem samotny - powiedział piłkarz.

Balotelli dołączył do Milanu w styczniu tego roku za 19 mln funtów, zaraz po tym jak między nim a trenerem Roberto Mancini doszło do konfliktu. Na jednym z treningów obaj musieli być rozdzielani przez pozostałych zawodników. W pierwszych trzech spotkaniach strzelił dla Milanu cztery bramki, aktualnie ma ich jedenaście.

Czas spędzony w Anglii, po przejściu z Inter Mediolanu, przepełniony był szeregiem nieciekawych incydentów. - Różne rzeczy zdarzyły się w moim życiu, niektóre z nich były bardzo pechowe, a takie od razu trafiają prosto do gazet. Ale nie widzę nic, co mogłoby sprawić, że ludzie zaczną myśleć o mnie jak o złym czy szalonym człowieku. Jestem zwyczajnym chłopakiem. - dodaje 22-letni napastnik

- Nie ma sensu mówić o tym, jak niesprawiedliwie czuję się traktowany. Nie obchodzi mnie to. Nie jestem już w Anglii i cieszę się z tego powodu - mówi.

Balotelli urodził się we włoskim Palermo w rodzinie imigrantów z Ghany. Wychowany został przez przybranych rodziców w Brescii (nosi ich nazwisko). Jest uważany z jeden z największych talentów we włoskim futbolu. Przez trzy sezony występował w innym klubie z Mediolanu - Interze. Z drużyną narodową wywalczył wicemistrzostwo Europy w turnieju rozgrywanym w Polsce i na Ukrainie.