Każdy angielski kibic oczami wyobraźni widzi już, jak Kane w poniedziałkowy wieczór wchodzi na scenę w londyńskim teatrze Palladium, by odebrać najważniejszą indywidualną nagrodę w świecie futbolu. Dokładnie w 70. rocznicę powstania plebiscytu magazynu „France Football”.

W 1956 r. pierwszym laureatem został sir Stanley Matthews. To dlatego galę przeniesiono w tym roku z Paryża do Londynu, by w ten sposób uhonorować jednego z czterech Anglików, którzy sięgnęli po statuetkę. Pozostali to sir Bobby Charlton (1966), Kevin Keegan (1978, 1979) i Michael Owen (2001).

Czy Harry Kane zdobędzie Złotą Piłkę?

„Otrzymałem to wyróżnienie ku mojemu całkowitemu zaskoczeniu i zażenowaniu. Nie mogłem uwierzyć, że moje występy zasłużyły na tak prestiżową nagrodę, ale mimo że czułem, iż inni byli bardziej godni, wspominam to z wielką dumą” – napisał Matthews w swojej autobiografii „The Way it Was”.

Czy teraz, ćwierć wieku po triumfie Owena, do tego elitarnego grona dołączy Kane? Anglicy nie mają wątpliwości, że tak będzie. Dowodem mają być też przecieki, że napastnik Bayernu Monachium został zaproszony na sesję zdjęciową dla zwycięzcy.

Co prawda Kane nie wygrał z Bayernem Ligi Mistrzów, a z reprezentacją – mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku (Anglia wywalczyła brązowy medal), ale jego liczby są imponujące. W okresie, którego dotyczy głosowanie – od 3 sierpnia 2025 r. do 19 lipca 2026 r., czyli do finału mistrzostw świata – zdobył 73 bramki w 65 meczach (licząc klub i kadrę). To jego najlepszy sezon w karierze.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. Na kłopoty Harry Kane, ale Bayern znów bez zwycięstwa

– Rozumiem, że chcą zachować w tajemnicy nazwisko zwycięzcy, by wszystkie gwiazdy przybyły na uroczystość, ale oczywiście wolałbym poznać wynik wcześniej. Myślę, że moja żona też. Cała rodzina jest bardzo poddenerwowana. Nie mogę się doczekać, ale mam nadzieję, że będzie to dla mnie wyjątkowa chwila – opowiadał kilka dni temu Kane, choć jeszcze w listopadzie twierdził, że jeśli nie wygra Ligi Mistrzów ani mundialu, to prawdopodobnie nie pomoże mu nawet 100 bramek. 

Robert Lewandowski bez nominacji, Ewa Pajor wśród najlepszych piłkarek

Po latach dominacji Messiego i Cristiano Ronaldo plebiscyt znów stał się bardziej nieprzewidywalny. Kto mógłby więc zagrozić Kane'owi? Najczęściej padają nazwiska lidera mistrzów świata, Hiszpana Lamine Yamala oraz Francuza Kyliana Mbappe, króla strzelców ostatniego mundialu, który pobił również rekord bramek w turnieju (22). Nie można też zapominać jednak o Messim, który – choć tytułu mistrza świata nie zdołał obronić – poprowadził Argentynę do finału, a w październiku zamknął rozdział pod tytułem „kadra”.

Czytaj więcej

Leo Messi odchodzi na własnych zasadach. Wielu mistrzów sobie z tym nie poradziło

Za 19-letniego Yamala kciuki trzyma m.in. Robert Lewandowski. Nic dziwnego, w końcu do niedawna grali razem w Barcelonie.

– Czy oglądanie ceremonii jest dla mnie trudne? Nie, choć może patrzę teraz na tę nagrodę nieco inaczej, z innej perspektywy – przyznał kapitan reprezentacji Polski w rozmowie z „The Athletic”. W 2020 r., gdy był głównym faworytem, zrezygnowano z przyznania statuetki z powodu pandemii, rok później zajął drugie miejsce – za Messim.

Lewandowskiego nie ma tym razem wśród nominowanych, za to w gronie najlepszych piłkarek znalazła się Ewa Pajor. Polski akcent w Londynie więc będzie.