Tydzień temu Bayern stracił nieoczekiwanie punkty w Norwegii (3:3 z Vikingiem Stavanger) i jeszcze Michaela Olise ukaranego czerwoną kartką. To była największa niespodzianka kolejki.

Jakby mało było problemów w Monachium, Manuel Neuer dopiero wrócił do bramki po niegroźnym urazie, trener Vincent Kompany zmagał się z wirusem, a Joshua Kimmich opuścił drużynę z powodu rodzinnej tragedii (śmierć ojca).

Bayern – Arsenal. Gol i asysta Harry'ego Kane'a

Kiedy więc w 25. minucie Arsenal objął w Monachium prowadzenie (Eberechi Eze), pewnie niektórzy pomyśleli, że Bawarczycy znów wpadli w tarapaty, z których ciężko będzie im się wydostać.

I wtedy do akcji wszedł Kane. Najpierw znakomitym podaniem ze środka pola otworzył drogę do bramki Alphonso Daviesowi, a później wykorzystał jeszcze rzut karny (podyktowany za zagranie piłki ręką).

Wszystko zmierzało do szczęśliwego finału. Ale do realizacji takiego scenariusza zabrakło kilku minut, bo w końcówce defensywa mistrzów Niemiec zaspała i na 2:2 wyrównał Declan Rice. Ten remis, rzecz jasna, bardziej ucieszy Arsenal, który wywozi punkt z trudnego terenu.

Bezbłędny w Lidze Mistrzów jest na razie Real Madryt, który tuż przed El Clasico doczekał się trzeciego zwycięstwa. Zespół Jose Mourinho rozbił 4:1 RB Lipsk.

Manchester United znów bez zwycięstwa. Dni Michaela Carricka policzone?

Kolejne rozczarowanie przeżyli w środowy wieczór kibice Manchesteru United. Czerwone Diabły przegrały na wyjeździe z Como – i to aż 1:4. To był ich siódmy z rzędu mecz bez zwycięstwa.

– To nie do zaakceptowania. Mogę tylko przeprosić kibiców, którzy przyjechali tu nas dopingować. Nie mamy nic na swoje usprawiedliwienie – nie ukrywał trener Michael Carrick, któremu grozi utrata posady.

LIGA MISTRZÓW – 3. KOLEJKA

Lille – Galatasaray Stambuł 2:4 
Como – Manchester United 4:1 
Bayern Monachium – Arsenal 2:2 
Real Madryt – RB Lipsk 4:1
Inter Mediolan – Szachtar Donieck 1:0 
Club Brugge – Lens 3:0 
Aston Villa – Viking Stavanger 3:1 
Betis Sewilla – Feyenoord Rotterdam 1:0 
Sporting Lizbona – LASK Linz 2:3