Ten mecz zawsze rozgrzewa emocje wśród kibiców, niezależnie od tego, czy drużyny są wysoko, czy nisko w tabeli. Tym razem zmierzą się ze sobą zespoły z czołówki, bo Lech jest drugi (jeden mecz zaległy), a Legia trzecia. Zwłaszcza pozycja drużyny z Warszawy może być zaskoczeniem, bo jeszcze pół roku temu Legia broniła się przed spadkiem i grała fatalnie.
Wszystko zmieniło się po przyjściu Marka Papszuna i jego sztabu. Pochodzący ze stolicy trener poskładał zespół, uszczelnił obronę i nie tylko wyciągnął Warszawian ze strefy spadkowej, ale był o włos od awansu do europejskich pucharów. Papszun ma w Częstochowie swój mural za to, co zrobił dla Rakowa, a jeśli dalej będzie pracował przy Łazienkowskiej tak jak do tej pory, to i tutaj kibice wymyślą jakiś sposób na podziękowanie.
Legia – Lech. Szlagier znów na szczycie
Oczywiście, Papszun nie jest cudotwórcą, lecz po prostu dobrym trenerem i kiedy w kwietniu pojechał ze swoją drużyną do Poznania, to przegrał 0:4 (to była ostatnia porażka Legii w lidze).
Czytaj więcej
Lech Poznań w hicie PKO Ekstraklasy pokonał Legię Warszawa aż 4:0, wszystkie gole strzelając przed przerwą. Na cztery kolejki przed końcem sezonu,...
Teraz mecz powinien być dużo bardziej wyrównany. Zespół z Warszawy będzie gospodarzem, Lech przyjedzie po trudnym spotkaniu w Lidze Europy z Sunderlandem, a w dodatku Legia gra w tym sezonie lepiej, niż wskazywałaby na to jej kadra. Latem trzeba było zacisnąć pasa. Odeszło kilku zawodników, którzy kosztowali dużo, a wnosili do gry niewiele, m.in. Mileta Rajović, Petar Stojanović, Patryk Kun, Kacper Urbański, Ermal Krasniqi, Jean-Pierre Nsame. Inni, jak Juergen Elitim czy Radovan Pankov, znaleźli sobie lepsze oferty.
W zamian przyszli piłkarze, których można było ściągnąć za darmo albo wypożyczyć. W ten sposób przy Łazienkowskiej pojawili się: Zoran Arsenić, Łukasz Zjawiński, Robert Deziel Jr. czy Czesi Michal Sevcik i Jan Kuchta. W Legii dostają też szanse młodzi zawodnicy. Często w pierwszym składzie grają Wojciech Urbański i Mateusz Szczepaniak, który rozwinął się na wypożyczeniu w pierwszoligowej Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Kibice podziwiają też Jakuba Żewłakowa (syn byłego reprezentanta Polski Michała), ale w jego przypadku martwią drobne urazy, przez które opuszcza mecze.
Okazuje się, że mało znani piłkarze przy dobrym trenerze potrafią grać i mogą się rozwijać. Podstawowymi napastnikami są Zjawiński i Rafał Adamski, którzy jeszcze niedawno występowali w pierwszej lidze. Legia nie przegrała pierwszych 11 meczów nowego sezonu i jest o dwa spotkania od wyrównania swojego rekordu, który udało jej się osiągnąć dwa razy (1989/1990 i 2002/2003). Będzie o to jednak trudno, bo do stolicy przyjeżdża mistrz Polski.
Lech z pierwszym punktem w Lidze Europy
Lech w tym sezonie celował w grę w Lidze Mistrzów, ale skoro tego nie udało się osiągnąć, to wypełnił plan minimum, czyli awansował do Ligi Europy. Po dwóch kolejkach tych rozgrywek można się było cieszyć, że to tylko drugi europejski poziom, bo najlepsza polska drużyna dwa razy przegrała 0:4 z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen. W trzecim spotkaniu zdobyła w końcu pierwszą bramkę i pierwszy punkt, remisując 1:1 z Sunderlandem.
W PKO BP Ekstraklasie Lech to jednak zespół, który potrafi rozbić rywali. Po obu europejskich porażkach rekompensował sobie niepowodzenia, najpierw wbijając pięć bramek Radomiakowi, a potem sześć Koronie. Zwłaszcza ten drugi wynik może robić wrażenie, bo latem zespół z Kielc bardzo się wzmocnił.
W obu tych przypadkach Lech podejmował przeciwników na swoim stadionie, a teraz zagra na wyjeździe. Po ciężkim meczu w pucharach piłkarzy czeka jeszcze podróż na Łazienkowską, gdzie Legia jest bardzo mocna, zwłaszcza w obronie (u siebie straciła tylko trzy bramki). Największą bronią mistrzów Polski jest z kolei bardzo silny atak, który napędzają Patrik Walemark, Pablo Rodriguez i Luis Palma.
Im bliżej własnej bramki, tym jednak Lech ma więcej kłopotów, a w niedzielę nie wystąpi jeszcze kontuzjowany Wojciech Mońka. W Legii do gry ma być gotowy za to Portugalczyk Ruben Vinagre. W drużynie Papszuna każdy dobry piłkarz jest na wagę złota.
Kibice liczą na spore emocje i dobry, ofensywny mecz, ale może być też tak, że nad finezją górę wezmą walka i wyrachowanie. Ekstraklasa już wiele takich klasyków widziała.
Transmisja meczu Legia – Lech w niedzielę o 17.30 w TVP Sport i Canal+ Premium