Sponsorem tytularnym 44-tysięcznego stadionu, jednej z 12 aren mundialu, został lokalny bank Otkritie (Open). Umowa obowiązuje do końca 2018 roku.

Obiekt w północno-zachodniej części Moskwy ma być oddany do użytku w maju przyszłego roku. Odbędą się na nim grupowe mecze Pucharu Konfederacji 2017, próbie generalnej przed MŚ, i mundialu 2018.

– Kilka pokoleń piłkarzy Spartaka, począwszy od 1930 roku, marzyło o grze na własnym stadionie. Wkrótce ich sny staną się rzeczywistością – cieszy się właściciel najpopularniejszego i najbardziej utytułowanego rosyjskiego klubu, miliarder Leonid Fiedun. W powstający obiekt zainwestował ponad 500 mln dolarów. – Jest już w 80 procentach gotowy – twierdzi. – Musieliśmy zapłacić wysokie podatki. Jesteśmy szczęśliwi, że bank Otkritie nam pomógł. To ważne zwłaszcza w obliczu zbliżającego się finansowego fair play – nie ukrywa Fedun.

Pieniądze od banku zostaną przeznaczone na infrastrukturę, bazę treningową, akademię, programy dla byłych zawodników i młodzieży. Trybuny nowego stadionu będą nazwane na cześć założycieli Spartaka, braci Starostinów, a przed obiektem staną pomniki byłych gwiazd klubu.

Fedun zaprzeczył, że stadion zmieni barwy na biało-niebieskie, takie jak ma Otkritie i rywal Spartaka – Dynamo Moskwa (sprzedał prawa do nazwy swojego obiektu innemu bankowi – VTB). – Pozostanie czerwono-biały – zapewnia Fiedun.

Spartak rozgrywał dotychczas mecze na różnych moskiewskich stadionach, ostatnio na Łużnikach. Od 2003 roku nie zdobył ani jednego trofeum. Czy nowy obiekt przyniesie mu szczęście?