19-letni Pan pokonał 100 metrów w wodzie w czasie 46,40 sekundy, poprawiając własny rekord świata (też ustanowiony przez siebie) o 0,4 sekundy. Poprzedni rekord Pan ustanowił na mistrzostwach świata w Dausze.

Paryż 2024: Pan Zhanle tłumaczy, jak to możliwe, że pływa tak szybko

Australijski komentator stwierdził, że rekord Chińczyka jest „po ludzku niemożliwy” co można odebrać jako sugestię, że pływak z Chin wspomaga się w niedozwolony sposób i stosuje jakąś formę dopingu.

Pan w pokonanym polu pozostawił Australijczyka Kyle Chambersa i Rumuna Davida Popovici. Wygrywając zdobył pierwszy na tych igrzyskach złoty medal w pływaniu dla Państwa Środka.

Czytaj więcej

Katie Ledecky zapisała się w historii igrzysk olimpijskich. 13 medali pływaczki z USA

Dziennik „China Daily”, opisując zwycięstwo Pana podkreśla, że wygrał on po tym jak przeszedł „rygorystyczne testy antydopingowe przed i w czasie igrzysk”, które „nie przyniosły żadnych pozytywnych wyników”.

Pan podkreślił, że od maja do lipca przeszedł 21 testów antydopingowych. - Współpracowałem przy wszystkich procedurach związanych z testami i pozostałem pewien, że rywalizuję uczciwie i czysto — powiedział dziennikowi.

- Przeprowadziłem wiele treningów z zakresu aerobiku i wytrzymałości, by wzmocnić moje odepchnięcia i odbicie się na finałowym nawrocie. Zastosowaliśmy także naukowy system monitorowania i analizy pod wodą, aby obserwować technikę (pływania), dzięki czemu możemy trenować lepiej i efektywniej - dodał.

Chińczycy: Przechodzimy więcej testów antydopingowych w dwa tygodnie niż inni przez cały rok

Brett Hawke, australijski komentator i trener na swoim kanale na Instagramie napisał, że wynik Pana jest „po ludzku niemożliwy” i że jego występ „nie był czymś rzeczywistym”. „Nie w tym basenie” - dodał.

Chińscy internauci kpią, że Hawke chwali Chińczyków za to, że są w stanie dokonać niemożliwego. Inni zarzucają mu niekompetencję.

Test antydopingowy u chińskich pływaków przed igrzyskami olimpijskimi w Tokio w 2021 roku miał wykazać u nich stosowanie zakazanego leku na serce, ale mimo to Chińczykom pozwolono rywalizować na igrzyskach, ponieważ przyjęto za dobrą monetę tłumaczenia Pekinu, że wyniki były efektem zanieczyszczenia w kuchni hotelu, w którym przebywali Chińczycy. Nazwiska Pana nie było jednak wśród tych, u których test dał wówczas wynik pozytywny.

„Reprezentacja chińskich pływaków przeszła więcej testów w dwa tygodnie niż cudzoziemscy sportowcy przechodzą w ciągu całego roku” - napisał chiński „Global Times”.

- Dlaczego kwestionuje się to, że chińscy sportowcy pływają tak szybko? Dlaczego nikt nie odważył się pytać o to (Michaela) Phelpsa, gdy wygrywał? - pytała w czwartek, na konferencji prasowej Zhang Yufei, chińska pływaczka, brązowa medalistka igrzysk w wyścigu kobiet na 200 metrów stylem motylkowym.