Michał Okoński jest okrutny

Książkę „Stałe fragmenty” powinni przeczytać wszyscy kibice, żeby więcej zrozumieć.

Publikacja: 03.11.2023 03:00

„Stałe fragmenty” Wydawnictwo Znak, Kraków, 2023

„Stałe fragmenty” Wydawnictwo Znak, Kraków, 2023

Foto: materiały prasowe

„W futbolu nie chodzi o strzelanie bramek, nie ma porażek, o sukcesie nie decyduje wynik. Każdy mecz jest ważny, ale żaden nie jest najważniejszy. I potrzebna jest radość z gry, zwłaszcza w czasach, w których tak trudno o radość. Dlatego szukam »stałych fragmentów«, czyli momentów epifanii. W każdym sensie tego słowa: momentów, w których widać oblicze świata. Momentów, w których przeżywa się olśnienie. Momentów, w których można wierzyć, że istnieje coś jeszcze… Coś stałego”.

Tymi słowami Michał Okoński charakteryzuje swoją najnowszą książkę „Stałe fragmenty”, będącą zbiorem felietonów i esejów o piłce nożnej. Powinni ją przeczytać wszyscy kibice, żeby nie patrzeć już bałwochwalczo na swój klub i ulubionego zawodnika oraz docenić przeciwnika, zamiast lżyć go i wygwizdywać bezmyślnie. Tyle że jest to zachęta do lektury dla przekonanych.

Nie przeprowadzałem badań, odnoszę jednak wrażenie, że zdecydowana większość ortodoksyjnych kibiców z wydzielonych dla nich części trybun ma umiarkowany kontakt z jakąkolwiek literaturą. Więc raczej tego nie przeczyta.

Okoński jest dziennikarzem „Tygodnika Powszechnego”. Sam przyznaje, że najlepsze teksty, jakie napisał, nie są wcale o piłce nożnej. Jest jednak autorem bloga „Futbol jest okrutny”, na którym dzieli się odczuciami na temat ukochanego Tottenhamu, zjawiska piłki nożnej, lektur oraz podróży, które kształcą tylko inteligentnych. Cytuje słowa piosenek i przywołuje fragmenty filmów. Bo wszystko może mieć i czasami ma związek ze zjawiskiem, jakim jest piłka. To spojrzenie bliskie mojemu, więc tym bardziej mi się podoba.

Kiedy czyta się ten blog czy „Stałe fragmenty” – tak pełne cytatów, odniesień, przemyśleń – łatwo wpaść w kompleksy. To nie futbol jest okrutny, tylko autor, potrafiący o, zdawałoby się, prostej grze pisać tak, jakby to była najważniejsza rzecz na świecie. A jednocześnie klarownie i zachęcająco, zmuszając do myślenia wykraczającego poza prostokąt boiska. Taka umiejętność może budzić zazdrość innych piszących.

Okoński, opisując sytuacje związane z piłką nożną, pokazuje ludzi, postawy, obyczaje i historię. Ale kiedy nie zgadza się ze słynnym aforyzmem Billa Shankly’ego, że piłka nożna jest czymś więcej niż tylko sprawą życia i śmierci, to ja się nie zgadzam z nim. Słynny menedżer Liverpoolu ma swoje racje, Okoński swoje, a mnie bliżej do Shankly’ego, może dlatego, że chciałbym futbolówkę postawić na ołtarz. Tyle że ona często odbija się nie tak, jakbym chciał i jaką ją zapamiętałem z dzieciństwa i młodości. Czyli z czasów, gdy nie wiedziałem o niej tyle co dziś.

Sam fakt, że o tym się dyskutuje, stawia sprawę piłki znacznie wyżej, niż czasami na to zasługuje. Bo jej idea czy dla niektórych regionów świata religia ma się nijak choćby do wyczynów naszych piłkarzy w meczu z Mołdawią. Okoński opowiada więc o socjologicznych korzeniach futbolu na Wyspach Brytyjskich, o polskiej korupcji, trenerze Czesławie Michniewiczu, który dla wizerunku piłki uczynił wiele złego, dramacie Christiana Eriksena, powodującym wybuch empatii na całym świecie, sędziującym finał mundialu Szymonie Marciniaku i wielu innych sprawach, ludziach oraz zdarzeniach. Czasami znanych, innym razem – nie. Jednak niemal zawsze wydających się większości czytelników czymś innym, niż się im do tej pory wydawało. Dopóki nie przeczytali o tym w książce Okońskiego.

„W futbolu nie chodzi o strzelanie bramek, nie ma porażek, o sukcesie nie decyduje wynik. Każdy mecz jest ważny, ale żaden nie jest najważniejszy. I potrzebna jest radość z gry, zwłaszcza w czasach, w których tak trudno o radość. Dlatego szukam »stałych fragmentów«, czyli momentów epifanii. W każdym sensie tego słowa: momentów, w których widać oblicze świata. Momentów, w których przeżywa się olśnienie. Momentów, w których można wierzyć, że istnieje coś jeszcze… Coś stałego”.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sport
Wielka Wyprawa Maluchów: z Warszawy do Monte Cassino, by pomóc dzieciom
Sport
Polski himalaista zdobył Everest i Lhotse bez butli z tlenem. Trafił do szpitala
Sport
Klaudia Zwolińska bohaterką mistrzostw Europy. Teraz czas na igrzyska
Sport
Czy Iga Świątek pójdzie w ślady Sereny Williams?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Sport
Minister sportu Ukrainy: Rosyjscy sportowcy, którzy nie popierają inwazji na Ukrainę, powinni zmienić narodowość
Sport
Giro d’Italia. Tadej Pogacar marzy o dublecie Giro-Tour