Dominacja Wild Oats XI w Sydney-Hobart trwa od ośmiu lat. Od kiedy jacht dotknął wody, wygrać nie udało się tylko w 2009 roku i dwa lata później.
W grudniu australijska załoga ponownie minęła linię mety pierwsza i zwyciężyła w klasyfikacji generalnej, bijąc drugi raz rekord trasy (1 dzień, 18 godzin, 23 minuty i 12 sekund). Dwukrotnie taki triumf zanotowała wcześniej tylko jedna jednostka, jacht Morna w latach 1946 i 1948. Tak się przechodzi do historii.
I jak każda dobra historia ta też zaczyna się zupełnie nie tak, jak miała się zacząć. O Oatleyach mówią w Australii "Wild Oats" – jak nie musisz, to nie zaczepiaj, bo będziesz żałował. Większość o tym pamięta, bo Oatleyowie to bogaci ludzie i mogą narobić przykrości, ale czasem znajdzie się jeden czy drugi, który ma ochotę spróbować.
Neville Crichton, dealer Alfa Romeo na całą Australię, spróbował. Budował dla siebie jacht i coś mu chyba w nim nie pasowało, więc zaproponował, że sprzeda go Bobowi Oatleyowi.
Łódź była ukończona dopiero w połowie, ale Oatleyowi to, co zobaczył, się spodobało. – Kupię go, Neville – rzucił, ale jachtu nigdy nie dostał.