Dla najlepszego polskiego arbitra będzie to sentymentalny powrót. To właśnie w Bełchatowie debiutował jako sędzia Ekstraklasy. Był kwiecień 2009 roku. GKS podejmował Odrę Wodzisław Śląski i zwyciężył 3:0.
Minęło 14 lat. Marciniak z młodego arbitra ligowego stał się najbardziej cenionym i szanowanym sędzią na świecie. A zespół z Bełchatowa, który jeszcze w 2007 roku świętował wicemistrzostwo, popadł w długi i przed rokiem ogłosił upadłość. Musiał zacząć wspinaczkę od czwartej ligi.
Czytaj więcej
Michał Listkiewicz opowiadał kilka dni temu, że kiedy na rodzinnej działce zapytał syna, czy ma piwo, dobre na upał, usłyszał w odpowiedzi: dla tat...
GKS Bełchatów walczy o awans
Teraz GKS jest bliski pierwszego awansu. Trzy kolejki przed końcem sezonu otwiera tabelę. Ma punkt przewagi nad rezerwami Widzewa Łódź.
Dla miejscowych kibiców mecz z Sokołem będzie więc dużym wydarzeniem, podobnie jak przyjazd Marciniaka, który w sobotę poprowadził w Stambule finał Champions League wygrany przez Manchester City (1:0 z Interem Mediolan).
Czytaj więcej
Przez cały piątek europejskie portale i gazety żyły sprawą polskiego sędziego, który wygłosił wykład na konferencji zorganizowanej przez polityka K...
- To sytuacja bez precedensu, ale Szymona nie trzeba było długo namawiać - mówi wiceprezes PZPN i prezes łódzkiego związku Adam Kaźmierczak, cytowany przez portal lodzkifutbol.pl.
Marciniaka kuszą też Saudyjczycy
Marciniak miał zawitać do Bełchatowa już w kwietniu, ale wówczas na przeszkodzie stanęła kontuzja. Teraz jego wizyta będzie jeszcze większą atrakcją, bo stał się drugim arbitrem, który w jednym sezonie sędziował finały mundialu i Ligi Mistrzów.
W ostatnich dniach głośno było o tym, że milionowym wynagrodzeniem kuszą go Saudyjczycy. Według portalu meczyki.pl za trzy lata pracy w Arabii dostałby pieniądze, jakich nie zarobił jeszcze żaden arbiter.
Marciniak prowadził tam już pojedyncze mecze, ale szejkowie chcieliby zatrudnić go na stałe i powierzyć mu zadanie stworzenia komórki sędziów, których obecność podniosłaby prestiż ligi - podobnie jak pozyskiwanie starszych gwiazd futbolu, takich jak Cristiano Ronaldo i Karim Benzema.