Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kroki dyplomatyczne Stany Zjednoczone mają podjąć w kontekście konfliktu z Iranem?
- Jakie kluczowe warunki Stany Zjednoczone mają postawić Iranowi w ramach potencjalnego porozumienia?
- Jakie są warunki i oczekiwania Iranu wobec Stanów Zjednoczonych w kontekście rozmów pokojowych?
- Kto rozważany jest jako potencjalny mediator w negocjacjach między USA a Iranem?
Po trzech tygodniach trwającego na Bliskim Wschodzie konfliktu administracja prezydenta USA Donalda Trumpa miała rozpocząć wstępne rozmowy dotyczące możliwego zakończenia działań wojennych oraz kształtu potencjalnych negocjacji pokojowych z Iranem – podaje portal Axios.
Axios: USA przygotowują się do rozmów pokojowych z Iranem
Axios – powołując się na anonimowe źródła zaznajomione ze sprawą – informuje, że administracja Donalda Trumpa rozpoczęła pierwsze dyskusje na temat kolejnego etapu konfliktu.
Czytaj więcej
W sobotę rano Irańska Organizacja Energii Atomowej poinformowała o ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na kompleks nuklearny w Natanz. Z kolei izr...
Choć w sobotę Donald Trump opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym zasugerował, że Stany Zjednoczone mogą niebawem zakończyć operację przeciwko Iranowi, przedstawiciele administracji twierdzą, że należy spodziewać się jeszcze dwóch–trzech tygodni uderzeń. W tym czasie doradcy prezydenta USA chcą jednak przygotować grunt pod przyszłe działania dyplomatyczne – wskazuje Axios.
W rozmowy dotyczące potencjalnych negocjacji mieliby być zaangażowani wysłannicy prezydenta USA – Jared Kushner oraz Steve Witkoff.
Jakie warunki USA chcą postawić Iranowi?
Jak zaznacza portal, ewentualne porozumienie kończące konflikt na Bliskim Wschodzie miałoby obejmować kilka kluczowych kwestii. Wśród nich znajdują się między innymi ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, rozwiązanie problemu irańskich zapasów wysoko wzbogaconego uranu, a także długoterminowe ustalenia dotyczące programu nuklearnego tego kraju, jego pocisków balistycznych oraz wsparcia dla regionalnych sojuszników.
Z wypowiedzi jednego z amerykańskich urzędników, który rozmawiał z portalem Axios, wynika, że Stany Zjednoczone oczekują od Iranu spełnienia sześciu kluczowych zobowiązań. Wśród nich znajdują się rezygnacja z programu rakietowego na pięć lat, całkowite zaprzestanie wzbogacania uranu oraz likwidacja instalacji nuklearnych w Natanz, Isfahanie i Fordow, które wcześniej były celem bombardowań USA i Izraela.
Dodatkowo Waszyngton domagać ma się także wprowadzenia ścisłego międzynarodowego nadzoru nad technologią wirówek jądrowych służących do wzbogacania uranu, zawarcia regionalnych porozumień o kontroli zbrojeń ograniczających zasięg rakiet do maksymalnie 1000 kilometrów oraz zaprzestania finansowania organizacji takich jak Hezbollah w Libanie, Huti w Jemenie czy Hamas w Strefie Gazy. „Uważamy, że zahamowaliśmy rozwój Iranu” – zaznaczył jeden z przedstawicieli administracji USA, dodając, że jego zdaniem Teheran przystąpi do negocjacji.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump zasugerował, że Stany Zjednoczone mogą niebawem zakończyć operację przeciwko Iranowi. Amerykański przywódca podał jednak...
Donald Trump nie sprzeciwia się rozmowom, ale nie jest gotowy spełnić irańskiego warunku zawieszenia broni
Dotychczas Iran wielokrotnie odrzucał – przynajmniej w części – przedstawione przez USA postulaty. Władze w Teheranie zwracają również uwagę na trudności w prowadzeniu rozmów z prezydentem USA, który podejmował negocjacje, a później decydował się na działania militarne.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi poinformował swojego indyjskiego odpowiednika, że normalizacja sytuacji w Cieśninie Ormuz wymaga zaprzestania ataków przez USA i Izrael oraz zobowiązania się do ich niewznawiania w przyszłości.
Z kolei Donald Trump zadeklarował, że nie sprzeciwia się rozmowom, jednak obecnie nie jest gotowy spełnić irańskiego warunku zawieszenia broni. Według jednego z urzędników USA postulat reparacji jest przez niego uznawany za „nie do przyjęcia”.
Zatoka Perska i cieśnina Ormuz
Jak wskazuje Axios – powołując się na innego amerykańskiego urzędnika – pewna przestrzeń negocjacyjna może dotyczyć kwestii środków finansowych Iranu zamrożonych za granicą. – Oni nazywają to reparacjami. My możemy to nazwać zwrotem zamrożonych środków. Istnieje wiele sposobów, by odpowiednio dobrać słowa, tak aby rozwiązać problemy polityczne po ich stronie i umożliwić osiągnięcie konsensusu – powiedział. – To kwestia doboru słów. Najpierw musimy jednak dojść do etapu, w którym w ogóle będziemy mogli się o to spierać– dodał.
Axios wskazuje, że zespół Trumpa koncentruje się obecnie na dwóch zasadniczych kwestiach: ustaleniu, kto w Iranie faktycznie podejmuje decyzje, oraz wyborze odpowiedniego mediatora. Abbas Aragczi pełnił rolę głównego pośrednika w poprzednich rozmowach, jednak zdaniem doradców Trumpa nie ma on realnej decyzyjności i jest jedynie „przekaźnikiem”.
W ostatnim czasie nie doszło do żadnych bezpośrednich kontaktów między USA a Iranem – wymiana komunikatów odbywa się za pośrednictwem państw trzecich, takich jak Egipt, Katar oraz Wielka Brytania. Egipt i Katar przekazały Stanom Zjednoczonym oraz Izraelowi, że Iran jest zainteresowany negocjacjami, jednak stawia bardzo twarde warunki. Obejmują one między innymi zawieszenie broni, gwarancje, że konflikt nie zostanie wznowiony w przyszłości, a także wypłatę odszkodowań.
Czytaj więcej
Rosja złożyła Stanom Zjednoczonym propozycję: Moskwa miałaby zaprzestać przekazywania Iranowi informacji wywiadowczych w zamian za wstrzymanie prze...
Kolejny tydzień wojny na Bliskim Wschodzie
Konflikt na Bliskim Wschodzie rozszerzył się 28 lutego po tym, jak Donald Trump zdecydował się na udział USA w izraelskich nalotach na Iran. W jednej z operacji zginął Najwyższy Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei, który w chwili ataku przebywał w kompleksie rządowym w Teheranie wraz z innymi przywódcami państwa.
Obecność wojskowa USA na Bliskim Wschodzie
Eskalacja trwa już kolejny tydzień. W sobotę Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone rozważają „zakończenie” operacji przeciwko Iranowi. Polityk oświadczył jednak, że inne kraje będą musiały strzec Cieśniny Ormuz, blokowanej przez Iran w związku z trwającym od 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem, zaś Amerykanie będą mogli pomóc, „jeśli zostaną o to poproszeni”. „Cieśnina Ormuz będzie musiała być strzeżona i kontrolowana, w razie potrzeby, przez inne kraje, które z niej korzystają. USA nie korzystają z niej!” – napisał Trump w serwisie Truth Social