Mecz Igi Świątek i Jessiki Peguli rozpoczął się z opóźnieniem spowodowanym przez opady deszczu. Ostatecznie obie tenisistki wyszły na kort przed godz. 22.00 czasu polskiego.
Świątek i Pegula grały ze sobą po raz trzynasty. Przed sobotnim starciem w rywalizacji tej 7:5 prowadziła Polka. Ostatni mecz obu zawodniczek, rozgrywany w Rzymie, zakończył się zwycięstwem Polki.
Czytaj więcej
Finalista Wimbledonu Nick Kyrgios został zawieszony za obecność kokainy w próbce pobranej podczas turnieju Mallorca Open. Jak podają BBC Sport i Th...
Iga Świątek kontra Jessica Pegula. Półfinał turnieju w Cincinnati
Iga Świątek miała więc prawo do optymizmu przed walką o finał w Cincinnati, tym bardziej, że do Stanów Zjednoczonych przyjechała po sukcesie w Toronto, gdzie wygrała pierwszy w tym roku turniej. Polska tenisistka nie musiała też narzekać na zmęczenie – w ćwierćfinale spędziła na korcie niespełna 30 minut, ponieważ jej rywalka, Jelena Rybakina, poddała mecz w szóstym gemie pierwszego seta z powodu kontuzji. – Zrobiło mi się jej naprawdę żal. Mam nadzieję, że to nic poważnego – mówiła wówczas Polka.
Półfinał w Cincinnati lepiej rozpoczęła Pegula, która w pierwszym gemie przełamała Polkę. Po chwili Świątek odpowiedziała tym samym, lecz w kolejnym gemie znów górą była Amerykanka. Również w kolejnych dwóch gemach żadnej z tenisistek nie udało się utrzymać swego podania. Po raz pierwszy udało się to Peguli, która dzięki temu wyszła na prowadzenie 4:2. Świątek doprowadziła do remisu, a następnie wyszła na prowadzenie 5:4. Później do głosu znów doszła Pegula, a Idze Świątek zdarzały się błędy. W rezultacie po 63 minutach walki Amerykanka wygrała pierwszego seta 7:5.
W drugiej partii obie tenisistki skuteczniej serwowały. W drugim gemie Iga Świątek była blisko przełamania, ale Jessica Pegula się obroniła. W szóstym gemie Polka miała trzy breakpointy – wykorzystała sytuację, po czym wyszła na prowadzenie 4:2. Po chwili jednak znów był remis – najpierw Amerykanka przełamała Polkę, a następnie sama obroniła dwa breakpointy. W kolejnych dwóch gemach lepsza okazała się Iga Świątek, która pewnie wygrała swoje podanie, a przy serwisie Peguli przełamała rywalkę, zwyciężając ostatecznie 6:4.
Zdecydował trzeci set. Iga Świątek spadnie w rankingu WTA
W decydującym secie Iga Świątek, choć kolejny raz tego dnia miała problemy z silnym wiatrem, początkowo dobrze sobie radziła. W trzecim gemie przy stanie seta 1:1 Polka wygrała, choć przegrywała już 0:30. W kolejnym gemie Pegula popełniła dwa podwójne błędy serwisowe, co pomogło Świątek w przełamaniu. Po chwili jednak to Amerykanka przełamała Polkę, by w następnym gemie doprowadzić do remisu 3:3.
Rozstrzygający moment meczu nadszedł przy stanie 4:4. Pegula wyszła na prowadzenie 40:0 przy podaniu Światek, i choć Polka zdołała doprowadzić do równowagi, to popełniła błąd przy serwisie i przegrała gema. W dziesiątym gemie Amerykanka pewnie wygrała, zapewniając sobie zwycięstwo w meczu i awans do finału.
Mecz Świątek-Pegula trwał 2 godziny i 47 minut. W drugim półfinale Coco Gauff pokonała Sarę Bejlek 6:4, 6:1.
Porażka z Pegulą oznacza, że Iga Świątek nie obroni tytułu w Cincinnati, a w rankingu WTA spadnie na ósme miejsce.