Transmisję można było oglądać na kanałach Cyfrowego Polsatu i w telewizji internetowej ipla. Koszt dostępu wynosił 40 zł.
To drugi najlepszy w historii polskiego sportu wynik sprzedaży pay-per-view. Rekordową pod tym względem walkę Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką we wrześniu 2011 roku wykupiło około 200 tys. osób. To była pierwsza tego typu transmisja w Polsce.
W Cyfrowym Polsacie można usłyszeć, że wyniki dotychczasowych sprzedaży są tak satysfakcjonujące, że operator planuje kolejne tego typu transmisje. – Jesteśmy bardzo zadowoleni. Chcielibyśmy, żeby takie wydarzenie pojawiało się u nas co najmniej raz na kwartał, oczywiście, jeśli będzie miało odpowiednią rangę. Z dyscyplin, w które będziemy się angażować, trzeba wymienić boks i walki w formule MMA – mówi Olga Zomer – rzecznik prasowy Cyfrowego Polsatu.
Piłki nożnej raczej nie ma co się spodziewać w najbliższym czasie. Mecze reprezentacji Polski w ubiegłym roku to był wyjątek, bo nikt inny ich nie transmitował, a Cyfrowy Polsat dostał propozycję pokazania ich właśnie w taki sposób.
Wygląda na to, że rynek transmisji pay-per-view, będzie się w Polsce rozwijał. Takiego zdania jest dr Tomasz Gackowski z Instytutu Dziennikarstwa UW. – To jest atrakcja dla wszystkich, którzy cenią sobie ekskluzywność. Poza tym, wokół takiego wydarzenia można świetnie zbudować wieczór, zaprosić znajomych. Oglądalność jest większa niż liczba wykupionych dostępów – mówi „Rz” medioznawca.
Oczywiście, są też niebezpieczeństwa. Wśród widzów Cyfrowego Polsatu część była niezadowolonych z tego, że chociaż mają wykupiony abonament, to za galę muszą dodatkowo zapłacić.
– Mamy 3,5 miliona abonentów i w takiej grupie zawsze będą niezadowoleni. Trzeba pamiętać, że to jest młoda usługa na polskim rynku. W dalszym ciągu trzeba budować świadomość jej walorów wśród widzów – mówi Olga Zomer.
Na świecie pay-per-view jest znane od wielu lat. W Stanach Zjednoczonych na transmisji z najlepszych walk można zarobić fortunę.
Rekordowe pod tym względem starcie Oscara De La Hoi z Floydem Mayweatherem Jr. w maju 2007 roku wykupiło 2,4 mln użytkowników. Dochody z tego tytułu sięgnęły 120 mln dolarów. Bokserzy mieli udziały w zyskach. De La Hoya (zwany „Golden Boy”) dostał 52 mln dol., a Mayweather Jr - 25 mln.
Wcześniejsze rekordowe pod względem sprzedaży starcie, czyli rewanż Mike'a Tysona z Evanderem Holyfieldem wykupiło prawie 2 mln osób.