Reklama

Utracona cześć Caster Semenyi

Wiadomo, że seks i sport to dziedziny, które w mediach znakomicie się sprzedają.

To dlatego 18-letnia biegaczka z RPA Caster Semenya zyskała rok temu ogromny rozgłos. Gdy zdobywała tytuł mistrzyni świata na 800 metrów, zwróciła uwagę mało kobiecą sylwetką, męskimi rysami twarzy i niskim głosem.

To oczywiście nie jest żaden naukowy dowód na to, że Caster pomyliła szatnie, ale do rozważań medialnych w zupełności wystarczający.

Sprawa była wałkowana na łamach prasy tak długo, że wreszcie władze lekkoatletyczne postanowiły poddać mistrzynię badaniu płci.

Ponownemu, jak mniemam, bo chyba przechodziła takie testy, zanim zdobyła wspomniany złoty medal. Niedawno ogłoszono, że Caster Semenya jest kobietą i może startować w zawodach. To nie oznacza, że sprawa została rozstrzygnięta raz na zawsze. Tabloidy nie przestaną szukać sensacyjnych informacji na temat biegaczki z RPA, a rywalki traktować Caster z taką samą nieufnością jak poprzednio. Już po ogłoszeniu komunikatu brązowa medalistka mistrzostw świata Brytyjka Jenny Meadows powiedziała: – Skoro mówią, że teraz jest kobietą, to pewnie tak jest.

Dawno temu publiczne dywagacje na temat płci, prowadzone znacznie ciszej i łagodniej, bo inne były czasy i inne media, złamały karierę sportową wybitnej polskiej lekkoatletki. Caster Semenya postanowiła jednak wrócić na bieżnię. Na początek uzyskała wynik o 10 sekund słabszy niż rok temu, gdy zdobywała mistrzostwo świata. Jeśli dalej będzie biegać tak marnie, nie będzie problemu. Świat o niej zapomni, a rywalki łaskawie zaakceptują jej obecność na bieżni. Biada jej jednak, jeśli wróci do dawnej formy. Reporterzy nie dadzą jej spokoju, a konkurentki nie przestaną upokarzać przy każdej nadarzającej się okazji.

Reklama
Reklama

Rada dla Caster Semenyi? Niech da sobie spokój ze sportem, niech skończy studia, tak jak wspomniana polska lekkoatletka, i zajmie się czymś bardziej pożytecznym dla świata niż publiczne bieganie na średnich dystansach. To lepsze niż życie w atmosferze nagonki. Ale może dziewczyna z Pietersburga ma dość odporności, by znosić ten bolesny dla siebie zgiełk? To też niedobrze, bo wtedy ci wszyscy, którzy ją atakują, uznają tę rzadką u kobiet siłę za potwierdzenie swojej tezy.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama