Grand Prix Europy: gdzie Polaków dwóch

W Lesznie wygrał w sobotę Australijczyk Chris Holder. Tomasz Gollob był drugi, ale został wygwizdany

Publikacja: 30.04.2012 01:07

Kibice na trybunach cieszyli się, bo Jarosław Hampel, zawodnik Unii Leszno, w finale był na prowadzeniu. Zapowiadało się wielkie święto, ale Gollob też chciał wygrać. Ruszył spod bandy i natarł na Hampela, startującego po wewnętrznej. Między nimi byli jeszcze Chris Holder i Szwed Andreas Jonsson, ale zostali zablokowani na wirażu.

Gdyby finał inaczej się ułożył, Gollob zapewne dostałby brawa, a kibice skandowaliby jego nazwisko, chociaż jest zawodnikiem Stali Gorzów. Ale wolał zaatakować, bo nie znosi być drugi, a Hampel (za metą skarżył się, że Polacy powinni się szanować) zapomniał, że to są indywidualne mistrzostwa świata i tutaj każdy jedzie na swój rachunek.

Gollob przypomniał mu o tym na trzecim okrążeniu. Pojechał szeroko, zamknął Hampelowi drogę przy bandzie i był pierwszy. Wtedy rozległy się gwizdy i wrogie okrzyki, bo prowadził nie ten Polak, który powinien, a w dodatku lukę dla siebie znalazł Holder i zepchnął Hampela na trzecie miejsce.

To nie był koniec. Zostało jeszcze ostatnie okrążenie, na którym Gollob dał się wyprzedzić Australijczykowi. Wtedy rozległy się brawa – lepiej, żeby wygrał obcy, niż ten nie do końca swój. Gollob skończył zawody drugi i za metą ironicznie przepraszał, że chciał wygrać.

Hampel był trzeci i na otarcie łez pozostało mu pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata, bo tym razem słabo spisał się Greg Hancock. Mistrz świata swój udział w Grand Prix zakończył na półfinale.

Grand Prix Europy w Lesznie:

1. Ch. Holder (Australia) 19,

2. T. Gollob (Polska) 16,

3. J. Hampel (Polska)

15, A. Jonsson (Szwecja)

13. Klasyfikacja generalna:

1. Hampel 33,
G. Hancock (USA) 31,
Gollob 31,
J. Crump (Australia) 24.

Kibice na trybunach cieszyli się, bo Jarosław Hampel, zawodnik Unii Leszno, w finale był na prowadzeniu. Zapowiadało się wielkie święto, ale Gollob też chciał wygrać. Ruszył spod bandy i natarł na Hampela, startującego po wewnętrznej. Między nimi byli jeszcze Chris Holder i Szwed Andreas Jonsson, ale zostali zablokowani na wirażu.

Gdyby finał inaczej się ułożył, Gollob zapewne dostałby brawa, a kibice skandowaliby jego nazwisko, chociaż jest zawodnikiem Stali Gorzów. Ale wolał zaatakować, bo nie znosi być drugi, a Hampel (za metą skarżył się, że Polacy powinni się szanować) zapomniał, że to są indywidualne mistrzostwa świata i tutaj każdy jedzie na swój rachunek.

Sport
Czy Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy o sporcie? Jest apel do prezydenta
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Sport
Dlaczego Kirsty Coventry wygrała wybory i będzie pierwszą kobietą na czele MKOl?
Sport
Długi cień Thomasa Bacha. Kirsty Coventry nową przewodniczącą MKOl
SPORT I POLITYKA
Wybory w MKOl. Czy Rosjanie i Chińczycy wybiorą następcę Bacha?
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Sport
Walka o władzę na olimpijskim szczycie. Kto wygra wybory w MKOl?
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?