Reklama

Gwiazda nowych czasów

Nigdy wcześniej aż trzech polskich piłkarzy jednocześnie nie miało takiego wpływu na wyniki drużyny, jak Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek w Borussii Dortmund

Publikacja: 14.05.2012 02:46

A ponieważ ta drużyna wywalczyła tytuł mistrza i Puchar Niemiec, zostawiając w pobitym polu Bayern Monachium, a Lewandowski zdobywa nagrody indywidualne w Bundeslidze, jednej z najlepszych lig świata, można mówić o wydarzeniu historycznym.

Zdarzało się, że polscy piłkarze mieli mocną pozycję w zagranicznych klubach. W AJ Auxerre rządzili przez wiele lat (m.in. Andrzej Szarmach i Paweł Janas), w Wolfsburgu grało trzech jednocześnie (Andrzej Juskowiak, Krzysztof Nowak, Waldemar Kryger). Ale niewiele z tymi drużynamii zwojowali. Zbigniew Boniek wywalczył Puchar Mistrzów i Puchar Zdobywców Pucharów z Juventusem, Józef Młynarczyk Puchar Mistrzów i Puchar Świata z FC Porto a Jerzy Dudek wygrał Ligę Mistrzów z Liverpoolem.

Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek jeszcze takich trofeów nie mają. Zresztą, kiedy jesienią grali w Lidze Mistrzów, widzieliśmy jak wiele brakuje im do klasy prawdziwych gwiazd. Upłynęło kilka miesięcy i oceniamy ich zupełnie inaczej. Pod wrażeniem zwycięstw Borussi w Niemczech czy z innego powodu? Może jednak przesadzamy, porównując do największych? O Lewandowskim już można usłyszeć, że jest drugim Lubańskim.

Robert Lewandowski opuszczał przed dwoma laty Polskę jako mistrz kraju, król strzelców i najlepszy zawodnik ekstraklasy. Wydawało mi się wtedy, że jego przewaga wynikała ze słabości ligi i konkurentów. Ale kilka miesięcy później pojechałem na mecz Borussi i zobaczyłem gracza, który, mimo że wchodzi z ławki rezerwowych, wcale nie jest słabszy od wyżej ocenianych kolegów. Lewandowskiego nie zdeprymowała zmiana kraju, ligi, otoczenia. Wyjechał jako 22-letni chłopak, który wychował się w wolnej Polsce, nie ma kompleksów, mówi językami obcymi, nie musi oglądać każdego euro.

Tym wszystkim różni się od swoich wielkich poprzedników: Włodzimierza Lubańskiego, Kazimierza Deyny, Roberta Gadochy, Grzegorza Laty. Startuje z innego poziomu i wykorzystuje szansę.

Reklama
Reklama

Tyle, że do tego trzeba mieć nie tylko talent, ale i rozum.

W przypadku większości polskich piłkarzy to nie idzie w parze.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama