O zwycięstwo powalczą sąsiedzi ze śródziemnomorskiego księstwa. Podatkowy raj stworzony przez rodzinę Grimaldich stał się przybranym domem wielu milionerów, którzy zarobione za kierownicą fortuny chcą chronić przed zakusami urzędów podatkowych w swoich krajach. W jednym z apartamentowców sąsiadami są Lewis Hamilton i Nico Rosberg, zespołowi partnerzy z Mercedesa, którzy w tym sezonie toczą bój o tytuł mistrzowski. Znają się od lat, z czasów kartingu, kiedy jako nastolatki zdobywali wyścigowe szlify, marząc o karierze w Formule 1.
Jeszcze niedawno wpadali do siebie z sąsiedzkimi wizytami, gdy tylko pozwalał na to harmonogram podróży. Jednak atmosfera przy obiadach przyrządzanych przez narzeczoną Rosberga ostatnimi czasy nie jest już chyba tak miła jak dawniej. Stawka w ich rywalizacji zdecydowanie wzrosła i w zasadzie wyższa już być nie może. Sąsiedzi z Monako biją się o mistrzostwo świata Formuły 1: Hamilton po czterech zwycięstwach z rzędu objął prowadzenie w punktacji i wyraźnie jest na fali, ale rok temu na ulicznym torze w Monte Carlo triumfował Rosberg.
– Zawsze dobrze sobie radziłem w Monako, ale rok temu Nico był bardzo szybki. Rzadko pozwalam, by zespołowy partner tak ze mną tu wygrywał – mówił Hamilton przed weekendem.
Wąska nitka toru w Monako premiuje umiejętności kierowców. To najsłynniejszy wyścig w kalendarzu i słyszeli o nim nawet ci, którzy nie interesują się Formułą 1. Kojarzy się im jednak z luksusowymi jachtami cumującymi tuż przy torze oraz wystawnymi bankietami w Hotel de Paris czy Fairmont – pod ich drzwiami przemykają wyścigowe samochody.
Dla kierowców najważniejsze jest jednak wyjątkowe wyzwanie, polegające na utrzymaniu w ryzach kilkuset koni mechanicznych. Konieczna jest milimetrowa precyzja: stalowe bariery nie wybaczają błędów, o które w tym roku łatwiej. Nowe jednostki napędowe z turbodoładowaniem mają o wiele większy moment obrotowy, co utrudnia zapanowanie nad poślizgami tylnej osi.