Reklama

Tour de France wjeżdża w Alpy

W wyścigu Tour de France nie jedzie już żaden zwycięzca z poprzednich lat. Z wielkich faworytów został tylko Włoch Vincenzo Nibali.
Vincenzo Nibali

Vincenzo Nibali

Foto: AFP

Reklama

Tegoroczna Wielka Pętla przypomina crash-test. Kolarze jadą na granicy ryzyka, sprawdzają własne możliwości niczym samochody w sprawdzianach wytrzymałości i bezpieczeństwa.

Już na pierwszym etapie poharatał się Brytyjczyk Mark Cavendish, specjalista od sprintów. W Harrogate, rodzinnym mieście jego matki, upadł i złamał obojczyk. Potem nastąpiła rzeź faworytów. Kilka upadków miał obrońca tytułu Chris Froome. Wycofał się. Jego los podzielili Luksemburczyk Andy Schleck i Hiszpan Alberto Contador. Obaj też uczestniczyli w kraksach. Contador złamał kość piszczelową w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach (prawdopodobnie zawiódł rower), zacisnął zęby, podjechał jeszcze pod premię górską w Wogezach i powiedział pas.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama