Lewis Hamilton wygrał pięć poprzednich wyścigów i ma na koncie dziesięć zwycięstw w tegorocznych mistrzostwach. Trudno sobie wyobrazić, że mógłby przegrać tytuł z zespołowym partnerem Nico Rosbergiem, który triumfował zaledwie cztery razy. Lider klasyfikacji ma 24 punkty przewagi i w normalnym sezonie do pełni szczęścia wystarczyłaby mu dziesiąta lokata na Interlagos, niezależnie od poczynań Rosberga i wyników kończącej zmagania Grand Prix Abu Zabi.
Problem w tym, że ostatni wyścig sezonu jest w tym roku nagradzany podwójnymi punktami. Nawet jeśli Hamilton wygra GP Brazylii, a jego rywal nie dojedzie do mety, to różnica w klasyfikacji wzrośnie do 49 punktów – a za dwa tygodnie do zdobycia będzie jeszcze 50. Wówczas odwrotny scenariusz, czyli zwycięstwo Rosberga w połączeniu z defektem lub kraksą Hamiltona, da mistrzowski tytuł Niemcowi, choć będzie miał na koncie ponad dwa razy mniej wygranych wyścigów (pięć wobec jedenastu Anglika – obecne dziesięć plus Brazylia).
Tak wygląda w praktyce pomysł Berniego Ecclestone'a, który za wszelką cenę chciał zapewnić kibicom F1 emocje do samego końca sezonu. Jak widać plan się udał, ale można dyskutować, czy w przypadku korzystnego dla Rosberga przebiegu wydarzeń tytuł powędruje w ręce kierowcy, który na przestrzeni sezonu najbardziej sobie na niego zasłużył.
Na początku roku ideę podwójnego punktowania ostatniej rundy krytykowali właściwie wszyscy, wliczając w to kierowców i szefów zespołów. Teraz przynajmniej Rosberg zmienił zdanie. – To naprawdę fantastyczny pomysł – żartował Niemiec podczas konferencji prasowej, gdy dziennikarze przypomnieli mu, jak jeszcze kilka miesięcy temu krytykował ten przepis.
Jego szef Toto Wolff daje do zrozumienia, że kontrowersyjna idea może popsuć wrażenia po zdominowanym przez Mercedesa sezonie. – Podwójnie punktowany ostatni wyścig może rzucić cień na mistrzostwa – przyznaje Austriak. – Wiemy, skąd wziął się ten pomysł i podniesienie atrakcyjności widowiska dla kibiców miało sens. Teraz mamy jednak sytuację, w której ten przepis może zmienić wyniki.